"Dupiarzu". Gliński zwraca się do Trzaskowskiego
Trzaskowski przyznał na początku lutego, że bywa w Warszawie "przynajmniej jeden dzień w tygodniu, a czasami dwa". Polityk zorganizował internetowy czat ze swoimi sympatykami. Pytania dotyczyły m.in. projektu Campus Polska Przyszłości, praw kobiet i mniejszości seksualnych oraz bezpieczeństwa czy polityki migracyjnej.
Prezydent Warszawy: W stolicy bywam raz lub dwa razy w tygodniu
Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta odniósł się do kwestii wspierania z publicznych pieniędzy organizacji lewicowych. Przekonywał, że podstawą do przyznawania pieniędzy organizacjom pomocowym są procedury, a decyzje należą do komisji. – Czasami jest to Caritas, (...) misje katolickie, które pomagają w rozwiązywaniu problemów wykluczenia i bezdomności. Czasami to są organizacje, które przeprowadzają dialog z obywatelami, (…) pomagają osobom z niepełnosprawnościami, walczą o tolerancję – mówił.
– Kiedy pan będzie w Warszawie, może na Mokotowie? Zapraszamy – brzmiało jedno z pytań od internautki. Odpowiedź była zaskakująca. – Pani Małgorzato, ja bywam w Warszawie przynajmniej jeden dzień w tygodniu, a czasami dwa. We wtorek będę w Warszawie. Nie wiem, czy akurat na Mokotowie, ale na Mokotowie bywam dosyć często, więc może się zobaczymy – stwierdził prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
Gliński do Trzaskowskiego: Nie warto okłamywać ludzi
Być może nieobecność prezydenta Warszawy ma wpływ na realizację obietnic wyborczych. Kibice Polonii Warszawa podczas ćwierćfinałowego meczu Pucharu Polski wywiesili wielki transparent z hasłem: "Trzaskowski – niespełnione obietnice! Gdzie jest stadion!?".
Chodzi o obiecany nowy obiekt dla stołecznego klubu.
Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych poseł PiS Piotr Gliński. "Nie warto Dupiarzu okłamywać ludzi. Pamiętają! I nie tylko to!" – napisał były wicepremier.
Kandydat KO liderem sondażu
Zdecydowanym liderem nowego sondażu SW Research dla "Wprost" jest właśnie Rafał Trzaskowski, na którego chce głosować 33,6 proc. ankietowanych (wzrost o 0,7 pkt. proc. w porównaniu z badaniem ze stycznia). Jednak największym zaskoczeniem jest drugie miejsce dla Sławomira Mentzena. Kandydata Konfederacji popiera 18,9 proc. badanych (wzrost o 5,8 pkt. proc.), a Karola Nawrockiego, który w wyścigu prezydenckim startuje z poparciem Prawa i Sprawiedliwości – 16,5 proc. (spadek o 0,5 pkt. proc.). To pierwsze takie badanie, w którym kandydat Konfederacji wyprzedził kandydata PiS.
Na kolejnych pozycjach uplasowali się: Szymon Hołownia – 7,9 proc. (wzrost o 1 pkt proc.), Grzegorz Braun – 2,9 proc. (wzrost o 0,7 pkt. proc.), Krzysztof Stanowski – 2,8 proc. (nie był uwzględniony w poprzednim badaniu), Adrian Zandberg – 2,6 proc. (spadek o 0,1 pkt. proc.), Marek Jakubiak – 2,2 proc. (wzrost o 1,1 pkt. proc.) oraz Magdalena Biejat – 1,8 proc. (spadek o 1,6 pkt. proc.). 1 proc. respondentów wskazał innego kandydata, a 9,9 proc. nie podjęło jeszcze decyzji w tej sprawie.