"Kula w łeb". Jest reakcja policji na skandaliczny transparent
Jarosław Kaczyński i przedstawiciele PiS złożyli kwiaty przed pomnikiem upamiętniającym prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku. Podobnie jak w poprzednich miesiącach, na miejscu pojawili się antypisowscy "aktywiści". Nie obyło się bez krzyków i przepychanek. Demonstranci ponownie złożyli przed pomnikiem smoleńskim wieniec z obraźliwym napisem: "Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który ignorując wszelkie procedury nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach".
Jeden z protestujących miał ze sobą transparent: "Dla Kaczyńskiego, Macierewicza, Suska, Błaszczaka – »kula w łeb.!! Teraz.!!«" (pisownia oryginalna). – Potępiam posła Siarkę za jego deklarację w Sejmie, że wzywał "kula w łeb" – tłumaczył się prowokator w rozmowie z telewizją wPolsce24, nawiązując do słów posła PiS w Sejmie.
Przypomnijmy, że Edward Siarka krzyknął w sali plenarnej "kula w łeb!". Później przeprosił i wyjaśnił, że cytował wiersz "Bagnet na broń" Władysława Broniewskiego. Parlamentarzysta został ukarany finansowo maksymalną karą 20 tys. złotych. Złożono również zawiadomienie do prokuratury.
Policja wylegitymowała prowokatora
Komenda Stołeczna Policji wydała komunikat za pośrednictwem platformy X. "Reakcja policji i interwencja wobec mężczyzny trzymającego transparent podczas zgromadzenia. Podczas dzisiejszego zgromadzenia na placu Piłsudskiego policjanci podjęli interwencję wobec mężczyzny trzymającego transparent. Osoba została wylegitymowana. Z interwencji została sporządzona stosowna dokumentacja, która jeszcze dzisiaj zostanie przesłana do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ celem oceny karno-prawnej" – poinformowała stołeczna policja.
Kaczyński krytykuje policję
Prezes PiS Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę, że policja przebywająca na placu Piłsudskiego nie wykonuje swoich obowiązków, "bo takie ma polecenie".
– Jak zwykle mamy tutaj, na placu Piłsudskiego, do czynienia z obrzydliwym atakiem, oszczerstwami, powtarzaniem putinowskich tez. Wrogowie polskiej niepodległości działają z pełną determinacją, bez żadnej reakcji ze strony policji i wbrew prawu – powiedział Kaczyński. Pod adresem mundurowych padły gorzkie słowa. – Policja nie wykonuje swoich obowiązków, bo takie ma polecenie. Ten reżim długo nie potrwa, a policja nie wykonując swoich obowiązków, łamie prawo. Taka jest prawda o naszej rzeczywistości i takiej rzeczywistości przeciwstawiał się mój brat śp. Lech Kaczyński – zaznaczył prezes PiS. – Będziemy w dalszym ciągu kontynuowali to, co robimy do tego dnia, kiedy wielcy zbrodniarze poniosą konsekwencje zgodnie z prawem – podkreślił.