"Nie da się wygrać". Stanowski ostrzega rząd przed "dramatycznym kopem w dupę"
W ostatnich dniach opinię publiczną rozgrzewa sytuacja na granicy z Niemcami, gdzie służby tego kraju przerzucają na stronę Polski nielegalnych migrantów z Bliskiego Wschodu.
Rządzący atakują obrońców granicy
W związku z coraz większą skalą tego zjawiska, na granicy pojawiły się obywatelskie grupy obrony granicy. Ze strony władzy płyną pod ich adresem ostre i obraźliwe słowa. Wicemarszałek Sejmu z ramienia Lewicy Włodzimierz Czarzasty określił ich jako "świrów", odpowiadających za bałagan na granicy i "potencjalnych bandytów".
Z kolei wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek stwierdził, że grupy obywateli stwarzają większe zagrożenie niż nielegalni migranci. Wcześniej premier Donald Tusk nazwał tych ludzi "bojówkami".
Stanowski o sytuacji na granicy z Niemcami: Z tą emocją społeczną nie da się wygrać
Przed takim stawianiem sprawy ostrzegł w czwartek rządzących były kandydat na prezydenta, dziennikarz Krzysztof Stanowski. "Byłbym bardzo daleki od obrażania czy jakiegokolwiek napiętnowania osób, które sterczą na granicy i wypatrują niemieckich radiowozów" – napisał na platformie X, podkreślając, że do niczego to nie prowadzi. "Z tą emocją społeczną nie da się wygrać. Ci ludzie się boją i stwierdzenia typu 'jak się boisz to jesteś głupi' jeszcze nigdy nie sprawiły, że ktoś się przestał bać. Boją się o siebie, boją się o swoje dzieci, o siostrę, mamę, brata, boją się o swoje miasto czy miasteczko" – wskazał.
Stanowski podkreślił, że ludzie ci biorą sprawy w swoje ręce, bo czują (może niesłusznie), że państwo nie działa, a nawet – że nie ma zamiaru zadziałać. "Po prostu to napięcie trzeba próbować rozładować, ale nie poprzez obrażanie czy drwiny – tu trzeba twardo zaznaczyć i udowodnić, że na instytucje państwowe można liczyć. Mało tego – trzeba pokazać, że państwo i obywatele grają o to samo, że każda pomoc jest na wagę złota. Tę energię należy odpowiednio ukierunkować" – tłumaczy w swoim wpisie dziennikarz.
Kończąc swój wpis Stanowski wyraził pogląd, że "jeśli tej władzy to się nie uda, jeśli nie zdoła przekonać ludzi w temacie bezpieczeństwa granic, następne wybory będą dla niej dramatycznym kopem w dupę".