Woś: Dość tej histerii. W strategii USA nie ma nic strasznego
Część mediów, polityków i analityków w Polsce rozpoczęła wielkie straszenie opublikowaną 3 grudnia nową Strategią Bezpieczeństwa Narodowego USA. Na antenie Radia Wnet amerykański dokument omawiał Rafał Woś. Publicysta zaznaczył, że ma już serdecznie dosyć histerii towarzyszącej publikacji. Histeria ta ma więcej wspólnego z tymi, którzy ją rozniecają niż faktycznymi zapisami dokumentu, ocenił. – Kolejny przykład jak ktoś próbuje narzucić interpretację tego, co dzieje się w polityce międzynarodowej [...] Przeciwnicy Trumpa zachowują się jak rozkapryszone dzieci – zwrócił uwagę.
Woś: Rytualna antytrumpowa histeria i bezpodstawne brednie
– Od kilku dni słyszymy z różnych stron lamenty, jakoby Trump ogłosił wycofanie amerykańskich sił z Europy. Albo jakoby wyrażono zgodę na powrót NATO do granic z 1997 r. Albo, że ogłoszono, że Rosja ma wolną rękę i swobodę działania, hasania pomiędzy Bugiem a Sekwaną. Nic takiego nie nastąpiło – przeciwnie. Każdy, kto zechce przeczytać ten 30-stronicowy dokument, zobaczy, że po odrzuceniu tej rytualnej antytrumpwej histerii wychodzi dokument rozsądny, realistyczny i całkiem dla Polski korzystny – powiedział Woś. – Opowieści o "nowym Monachium, nowej Jałcie, piątym rozbiorze Polski, to są po prostu bezpodstawne brednie.
Publicysta zwrócił uwagę m.in. na to, że w dokumencie Waszyngton podkreśla rolę NATO dla bezpieczeństwa i światowego pokoju, a antytrumpiści w Polsce histeryzują, że USA wyjdą z Sojuszu. Także rozdział o Europie "Zachęcanie Europy do wielkości" nie zawiera niczego straszliwego, jak przekonuje część mediów i polityków, a jedynie gorzko diagnozuje obecną kondycję naszego kontynentu pod biurokratycznymi rządami brukselskiej administracji. Woś zgadza się z oceną przedstawioną przez Biały Dom, wyliczając poszczególne składowe tej przykrej diagnozy. To m.in. niszczenie spójności kulturowej Europy przez masową migrację fatalna polityka ekonomiczna, polityka klimatyczna dławiąca europejską konkurencyjność w skali globalnej czy nieustanne ograniczanie wolności politycznych i cenzurowanie wolności słowa.
Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA
Strategia zakłada m.in. gruntowną reorganizację polityki Ameryki wobec Europy. Waszyngton opisuje, że rządy państw europejskich tracą suwerenność narodową, cenzurują otwartą debatę, nie chronią swoich granic przez masową migracją i są coraz bardziej zależne od scentralizowanej biurokracji Unii Europejskiej. W dokumencie Amerykanie zwracają uwagę, że Europa stała się blokiem politycznym przeregulowanym i coraz bardziej cenzurującym, który ponadto utracił "pewność siebie" i stanął w obliczu "wymazania cywilizacyjnego".
Szanse na przetrwanie Europy Amerykanie upatrują w państwach Europy Środkowo-Wschodniej, które próbują opierać się masowej migracji i tzw. zielonej polityce Brukseli. USA zmienią też podejście do sojuszników europejskich w zakresie bezpieczeństwa. Współpraca wojskowa nie będzie automatyczna, a będzie zależała od interesów USA i postawy konkretnych państw. W tym zakresie – przypomnijmy raz jeszcze – administracja Trumpa stawia Polskę za wzór. Jednocześnie USA kładą nacisk na to, że w Europie ma być pokój, nie wojna.
Przypomnijmy też, że prezydent Trump przypomniał we wrześniu w obecności prezydenta Nawrockiego, że nigdy nie było mowy o wyjściu wojsk USA z Polski, jeśli będzie trzeba Waszyngton przyśle więcej. Potwierdzają to wyniki rozmów, jakie odbyli właśnie w Białym Domu współpracownicy prezydenta Nawrockiego.