Merz jak Maduro? Ostra reakcja Berlina
O ujęciu wenezuelskiego prezydenta poinformował w sobotę za pośrednictwem mediów społecznościowych Donald Trump. "Stany Zjednoczone Ameryki przeprowadziły z powodzeniem szeroko zakrojoną akcję przeciwko Wenezueli i jej przywódcy, prezydentowi Nicolasowi Maduro, który wraz ze swoją żoną został pojmany i wywieziony z kraju" – napisał na platformie Truth Social prezydent USA. Jak dodał, operacja ta została przeprowadzona we współpracy z amerykańskimi organami ścigania.
Miedwiediew: Metz to neonazista
Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Narodowego Dmitrij Miedwiediew powiedział w wywiadzie dla rosyjskiej agencji prasowej Tass, że podobną akcję z udziałem amerykańskich sił jest sobie w stanie wyobrazić w przypadku innych przywódców, jak choćby kanclerza Niemiec Friedricha Merza.
– Porwanie neonazisty Merza mogłoby być doskonałym zwrotem akcji w tej serii karnawałowej – powiedział były prezydent Rosji.
– Istnieją nawet powody, aby ścigać go w Niemczech, więc nie byłaby to strata, zwłaszcza że obywatele cierpią za nic – dodał.
Berlin odpowiada na słowa byłego prezydenta Rosji
Na słowa Miedwiediewa szybko zareagowały niemieckie władze. – Zdecydowanie potępiamy tego typu groźby – powiedział zastępca rzecznika rządu Sebastian Hille. Jak zaznaczył, niemiecki gabinet nie widzi powodu, aby z powodu takich wypowiedzi wzmacniać środki bezpieczeństwa związane z ochroną Friedricha Merza.
– Obecne środki bezpieczeństwa sprawdziły się i zapewniają ochronę adekwatną do sytuacji i zagrożenia, na jakie narażony jest kanclerz – zaznaczył Hille.
Zastępca rzecznika rządu zapewnił, że kanclerz Niemiec jest "dobrze i bezpiecznie chroniony", a funkcjonariusze grupy ochronnej Federalnego Urzędu Kryminalnego należą "do najlepszych na świecie".