Bronimy uczniów, którzy walczyli o krzyż
Dzisiaj możemy napisać więcej niż wiedzą w tej sprawie dziennikarze. Otóż uczniowie walczyli o krzyż już od kilku miesięcy. To oni podjęli zwieńczone sukcesem starania o zawieszenie krzyża w ich sali. Nie spodobało się to jednej nauczycielce, która regularnie zdejmowała krzyż, który ostatecznie, tajemniczo… zaginął. Trzynastolatkowie nie dali za wygraną i przynieśli do szkoły plastikowy krzyż, który zawiesili na starym miejscu. Wówczas doszło do opisanych powyżej, szokujących zajść.
Gdy tylko otrzymaliśmy informację o tej sprawie, podjęliśmy natychmiastową interwencję. W ciągu kilkudziesięciu godzin nasi prawnicy odebrali pełnomocnictwo od rodziców uczniów i rozpoczęli rozmowy ze szkołą. Opublikowaliśmy też analizę prawną, przygotowaliśmy na prośbę lokalnej społeczności petycję, która w poniedziałek rano zostanie przekazana dyrekcji szkoły i władzom samorządowym.
Zrobimy co w naszej mocy, by nauczycielka, która sprofanowała najświętszy symbol chrześcijaństwa, odpowiedziała za swój czyn! Tu nie chodzi tylko o przestępstwo. To był przykład rażącego braku kultury osobistej, oburzającego naruszenie zasad etyki zawodowej – swoim aktem pogardy wobec wiary uczniów nauczycielka dała lekcję nienawiści. Ktoś taki nie może uczyć dzieci, po prostu.
Dlatego złożyliśmy pismo do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie, która wszczęła postępowanie karne po zawiadomieniu wójta oraz do gdańskiego kuratorium oświaty, które według zapewnień minister Nowackiej, ma w tej sprawie prowadzić postępowanie dyscyplinarne przeciwko zawieszonej w swoich obowiązkach nauczycielce.
Liczne głosy oburzenia
Ta sprawa jest tak oczywista, a postawa uczniów tak wzorcowa, że – wobec presji społecznej – nawet Minister edukacji Barbara Nowacka oceniła zachowanie nauczycielki jako „niedopuszczalne” i nie dała wiary kłamstwom rozsiewanym przez radykalnych aktywistów. Jeden z nich, dawniej inicjator petycji do Sejmu o zakaz spowiedzi dzieci, teraz szerzył fałszywe opowieści o rzekomej prowokacji uczniów, której miałaby ulec nauczycielka.
Jednoznacznie profanację potępił metropolita gdański abp. Tadeusz Wojda, wyrażając wdzięczność wobec uczniów, którzy „w sposób odpowiedzialny i odważny” stanęli w obronie krzyża. Komisja wychowania Katolickiego Episkopatu jasno wezwała do podjęcia działań, by nie powtórzył się incydent z Kielna. Głosy poparcia popłynęły ze strony lokalnych polityków i posłów PiS i Korony, ze strony Klubów Gazety Polskiej, Młodzieży Wszechpolskiej i wielu innych środowisk, które były obecne na manifestacjach przed szkołą.
Nasi prawnicy, w ścisłej współpracy z rodzicami i uczniami, zadbają o to, by sprawa nie została zamieciona pod dywan. Wczoraj przedstawiciel Ordo Iuris wziął udział w burzliwym proteście przed szkołą podstawową w Kielnie. Choć dyrektorka szkoły zadzwoniła po policję, by wyprowadzić z terenu placówki wszystkich dziennikarzy, radca prawny Wawrzyniec Knoblauch z Instytutu wszedł do środka razem z rodzicami i uczestniczył w rozmowach jako ich pełnomocnik.
Wsparcia prawnego udzielimy między innymi pani Agacie, która w szczegółach opowiadała o tym, co wydarzyło się w szkole jej syna.
– Dokładnie było to tak, że powiedziała do jednego z uczniów: „Zdejmij ten krzyż!”. On powiedział: „Ja tego krzyża nie zdejmę”. W tym momencie nauczycielka weszła na krzesło, zdjęła krzyż i wrzuciła go do kosza z niegodnym nauczyciela komentarzem: „To plastikowe g***o nie będzie tutaj wisieć” i otrzepała ręce z obrzydzeniem – pani Agata mówiła ze łzami w oczach w trakcie protestu pod budynkiem szkoły, podkreślając, że „ci młodzi bohaterowie uczą nas, dorosłych, tym postępowaniem, że nie możemy zdezerterować w tej słusznej sprawie, jaką jest obrona krzyża”.
Zapewniamy pomoc prawną pani Agacie i jej synowi. Będziemy wspierać uczniów i ich rodziców w toczących się w tej sprawie postępowaniach, by upewnić się, że nauczycielka zostanie ukarana za profanację krzyża i naruszenie wolności sumienia swoich uczniów.
Nawet jeśli media za kilka dni zapomną o sprawie, my nie odpuścimy! Przypilnujemy tej sprawy do samego końca, bo walka do końca oraz skuteczność to nasz znak rozpoznawczy.
Jednocześnie chcemy okazać wdzięczność samym uczniom – tym z nich, którzy osobiście walczyli o krzyż i całej reszcie ich klasy, która stanęła za nimi murem. Dlatego zaprosiliśmy klasę VII na wycieczkę szkolną do Warszawy. Tutaj spotkanie z nimi i oprowadzenie po Sejmie zaoferował wicemarszałek Krzysztof Bosak. Do tego zapewnimy im przewodnika po mieście, wizytę w wybranych muzeach i wręczenie upominków w biurze Instytutu Ordo Iuris.
Permanentna walka nauczycielki z krzyżem
Szokujące zachowanie nauczycielki z Kielna, o którym mówi dziś cała Polska, nie było jedynym dowodem jej wrogości do chrześcijaństwa. Wręcz przeciwnie. Anglistka – przy biernej postawie dyrekcji i organu prowadzącego szkołę – od dłuższego czasu miała dopuszczać się słów i zachowań, które charakteryzowały się nienawiścią na tle wyznaniowym.
Według relacji uczniów, kobieta kilkukrotnie wcześniej zdejmowała krzyż ze ściany, który później był tam zawieszany przez katechetkę prowadzącą zajęcia z klasą w tym samym pomieszczeniu. Gdy katechetka została przeniesiona do innej klasy, uczniowie postanowili sami postawić się nauczycielce angielskiego, która uparcie utrzymywała, że krucyfiks nie może znajdować się w klasie i definitywnie go usunęła. Uczniowie postanowili więc… zawiesić nowy krzyż na ścianie.
Nauczycielka wpadła w gniew i zażądała zdjęcia krzyża. Gdy dzieci odmówiły, kobieta sama zerwała krzyż, po czym wyrzuciła go do kosza na śmieci.
Zachowanie nauczycielki nie tylko zaszokowało uczniów, ale wywołało oburzenie wśród części nauczycieli i rodziców, którzy postanowili zainterweniować u dyrekcji i polityków, którzy nagłośnili sprawę w ogólnopolskich mediach. Dopiero wtedy dyrekcja zdecydowała się na zawieszenie nauczycielki, a wójt gminy złożył zawiadomienie do miejscowej prokuratury. Przeciwko nauczycielce ma się także toczyć postępowanie dyscyplinarne.
Pocieszające dziś jest to, że zachowanie nauczycielki z Kielna potępiają zgodnie zarówno politycy opozycji, jak i koalicji rządowej – łącznie z minister Barbarą Nowacką, która na antenie TVN24 przypomniała, że „każdy ma prawo do poszanowania godności swojej wiary”, a „nauczyciele mają specjalny obowiązek pokazywania dzieciakom wartości, dbałości o wartości i o szacunek”. Zachowanie nauczycielki Nowacka uznała za „beznadziejne” i powiedziała, że był to "błąd, który nie powinien mieć miejsca w szkole" i "zachowanie niedopuszczalne żadną normą społeczną".
Nie mam złudzeń, minister która łamie konstytucję, aby usunąć lekcję religii ze szkoły i średniej ocen nie powiedziała tych słów wiedziona szacunkiem dla naszej wiary. Jako polityk zrozumiała, że w tej sprawie radykalna lewica przegrała, bo to jej ateistyczna propaganda dała zielone światło dla oczywistej agresji i nienawiści nauczycielki wobec uczniów.
Jak już wspomniałem, oświadczenie w sprawie wydał już także metropolita gdański ks. abp Tadeusz Wojda, który podziękował „osobom, które w sposób odpowiedzialny i odważny stanęły w obronie znaku krzyża, dając świadectwo swojej wiary i przywiązania do wartości chrześcijańskich” i podkreślił, że oczekuje „rzetelnych i wyczerpujących wyjaśnień na temat zaistniałego zdarzenia oraz podjęcia działań i konkretnych kroków mających na celu zapobieżenie podobnym wydarzeniom w przyszłości”.
Jednak słowa to za mało, bo to, co zrobiła anglistka to nie tylko zachowanie antywychowawcze, naruszenie elementarnych zasad kultury osobistej i etosu nauczycielskiego. To też po prostu naruszenie przepisów obowiązującego w Polsce prawa.
Dlatego teraz kluczowa będzie skuteczność prawników Ordo Iuris.
Objęliśmy programem bezpłatnej pomocy prawnej Ordo Iuris jednego z uczniów szkoły i jego rodziców. W imieniu pokrzywdzonych złożyliśmy do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie pismo, w którym zgłaszamy swój udział we wszczętym przez prokuraturę dochodzeniu w sprawie obrazy uczuć religijnych. Podobne pismo trafiło także do Kuratorium Oświaty w Gdańsku, gdzie ma się przeciwko nauczycielce toczyć postępowanie dyscyplinarne.
Opublikowaliśmy analizę na temat odpowiedzialności nauczycielki oraz dyrekcji szkoły. Przypomnieliśmy w niej między innymi o przepisach prawa oświatowego czy Karty Nauczyciela, która jasno stanowi, że nauczyciel ma obowiązek „kształcić i wychowywać młodzież w umiłowaniu Ojczyzny, w poszanowaniu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w atmosferze wolności sumienia i szacunku dla każdego człowieka”.
W naszych analizach zwracamy uwagę na to, że w polskim systemie prawnym nie istnieje prawo osób niewierzących do niestykania się z symbolami religijnymi. Istnieje natomiast wolność wyznania, która zakłada także prawo do manifestowania publicznie swojej wiary. Uniemożliwienie takiego działania może stanowić naruszenie dóbr osobistych poszkodowanego i narazić szkołę na odpowiedzialność prawną i finansową.
Wolność zawieszania krzyży w szkołach oraz innych budynkach publicznych potwierdza Konstytucja RP, Europejska Konwencja Praw Człowieka i inne akty prawa powszechnie obowiązującego. Stanowisko takie podzielają także Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu, polski Trybunał Konstytucyjny oraz Sąd Najwyższy.
Na prośbę rodziców i lokalnej społeczności przygotowaliśmy petycję do dyrekcji Szkoły Podstawowej w Kielnie, Rady Gminy oraz wójta. W petycji domagamy się jednoznacznego potępienia zachowań nauczycielki i wystosowania publicznych przeprosin wobec dzieci, rodziców, nauczycieli i całej społeczności szkolnej, których prawo do poszanowania i wyzwania wiary zostało naruszone. Sygnatariusze petycji żądają także przywrócenia i ochrony krzyży w salach lekcyjnych, ukarania nauczycielki, natychmiastowego wdrożenia standardów ochrony praw chrześcijan w szkole, zapewnienia wszystkim nauczycielom i wychowawcom godzinnego kursu doszkalającego z praw uczniów oraz rodziców (ze szczególnym uwzględnieniem szacunku dla wiary) oraz uwzględnienia podczas najbliższych godzin wychowawczych zajęć, ukazujących pozytywny wpływ religii chrześcijańskiej i Kościołów chrześcijańskich na dziedzictwo i niepodległość Rzeczpospolitej Polskiej.
Wspólnie obronimy chrześcijańskie dziedzictwo Ojczyzny
Batalia o krzyż w Kielnie przypomina wydarzenia z 1984 roku, gdy w Miętnem koło Garwolina odbył się masowy, głośny na całą Europę strajk kilkuset uczniów miejscowej szkoły rolniczej przeciwko zdejmowaniu krzyży przez dyrekcję szkoły. W wielkim strajku okupacyjnym wzięło udział 400 spośród wszystkich 600 uczniów szkoły. W całej Polsce łącznie kilka tysięcy młodych ludzi wsparło swoich kolegów.
Od tamtych dni wiele się w Polsce zmieniło. Premierem nie jest już Wojciech Jaruzelski, a konstytucja PRL została zastąpiona przez nową Konstytucję RP, która jednoznacznie zapewnia każdemu wolność sumienia i wyznania oraz wyraża wdzięczność za chrześcijańskie dziedzictwo Narodu.
Nieustające ataki rządu na chrześcijan, ignorowanie rosnącej fali nienawiści wobec katolików w Polsce, uderzanie w katechezę w szkole, atmosfera pogardy dla chrześcijaństwa – wszystko to przyczyniło się do tego, że dziś – po ponad 40 latach – młodzi ludzie znów muszą toczyć batalię z własnymi wychowawcami, którzy chcą odebrać im Boga… W takich chwilach musimy okazać dzieciom z Kielna wsparcie i pokazać siłę naszego sprzeciwu.
Zbezczeszczenie krzyża w szkole w Kielnie zbiegło się w czasie z kolejną serią antychrześcijańskich prowokacji – w tym między innymi z prowokacją w Bolesławcu, gdzie nieznani sprawcy wtargnęli do bożonarodzeniowej szopki, zabrali z niej figurę Jezusa i powiesi ją na pętli. W tym samym czasie do konsultacji trafił projekt rządowej ustawy firmowanej przez Ministra Sprawiedliwości Waldemara Żurka… ograniczającej ochronę chrześcijan w kodeksie karnym! Dlatego tak ważne jest, żebyśmy właśnie teraz pokazali siłę naszego sprzeciwu. Wspólnie pokażmy rządzącym, że nie pozwolimy na opluwania świętości!
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.