Teheran zawiesił bezpośrednią komunikację z Waszyngtonem

Dodano:
Gazeta w Iranie. Na okładce: Abbas Araghchi i S. Witkoff Źródło: PAP/EPA / ABEDIN TAHERKENAREH
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Iranu zawiesiło bezpośrednią komunikację ze specjalnym wysłannikiem prezydenta USA Donalda Trumpa.

Irańskie MSZ zawiesiło bezpośrednią komunikację ze specjalnym wysłannikiem USA Steve'em Witkoffem — informuje w środę agencja Reutera powołująca się na wysokiego rangą irańskiego urzędnika.

Groźby USA "podważają wysiłki dyplomatyczne", w związku z tym odwołano kontakty, których celem było znalezienie dyplomatycznego rozwiązania sporu wokół irańskiego programu nuklearnego — przekazał rozmówca agencji.

Prezydent USA Donald Trump kilkukrotnie w konfrontacyjnym tonie ostrzegł islamistów przed mordowaniem demonstrantów. Przyznał też, że nie wyklucza amerykańskiej interwencji wojskowej w Iranie, a jeden z kongresmenów wprost zagroził ewentualnością zabicia Ali Chameneiego, jeśli tamtejsze siły bezpieczeństwa nadal będą zadawał śmierć demonstrantom.

Teheran zarzuca Waszyngtonowi i Tel Awiwowi rozniecanie protestów

W poniedziałek irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi, cytowany przez opozycyjny portal Iran International, powiedział, że sytuacja w kraju jest pod kontrolą, a Teheran dysponuje "wieloma dokumentami i dowodami na udział USA i Izraela w ostatnich dniach w Iranie w związku z aktami terrorystycznymi". Aragczi zarzucił Waszyngtonowi i Tel Awiwowi wzniecanie protestów.

Aragczi podkreślił, że protesty wezbrały na sile "aby dać pretekst" Donaldowi Trumpowi do interwencji w Iranie. "Republika Islamska nie dąży do wojny, ale jest do niej w pełni przygotowana" – oznajmił irański polityk.

Reżim krwawo tłumi demonstracje

Jak podaje Iran International, perskojęzyczny kanał telewizyjny z siedzibą w Londynie, w antyrządowych protestach w Iranie zginęło około 12 tysięcy ludzi. Stacja twierdzi, że demonstracje są brutalnie tłumione przez siły bezpieczeństwa, a w kraju jest całkowita blokada internetu.

Z kolei anonimowy irański urzędnik z kręgu władzy powiedział amerykańskiej agencji prasowej Reuters, że w ciągu dwóch tygodni ogólnokrajowych protestów śmierć poniosło około dwa tysiące osób. To pierwszy raz, kiedy władze w Teheranie potwierdziły tak wysoką liczbę ofiar. Wspomniany urzędnik obwinił "terrorystów" za śmierć zarówno cywili, jak i funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa. Nie wskazał jednak żadnych szczegółów.

Koncentracja wojsk USA?

Chińska firma Mikgkun Technology, zajmująca się tematyką morską twierdzi, że Stany Zjednoczone rozmieściły znaczne siły morskie na wodach Zatoki Perskiej. Z jej relacji wynika, że dziesiątki amerykańskich tankowców i ciężkich samolotów transportowych odleciały z USA i z amerykańskiej bazy lotniczej w Wielkiej Brytanii do baz wojskowych rozmieszczonych w regionie Iranu

Źródło: Reuters / Fox News / PAP / RMF 24 / CBS News / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...