Kontrola żywności z Mercosur? Ardanowski tłumaczy, dlaczego to oszustwo

Dodano:
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Twierdzenie, że w Europie będzie można sprawdzić jakość żywności produkowanej w państwach Mercosur jest niepoważne – zwraca uwagę Jan Krzysztof Ardanowski.

Jan Krzysztof Ardanowski, parlamentarzysta Wolnych Republikanów, były minister rolnictwa oraz przewodniczący Rady ds. Rolnictwa przy prezydencie Karolu Nawrockim był w środę gościem Jaśminy Nowak w Radio Wnet. Polityk raz jeszcze przypomniał, jak wiele kłamstw o umowie UE-Mercosur przewija się w przestrzeni publicznej. Są wśród nich zapewnienia składane Europejczykom przez niektórych polityków, że produkty rolno-spożywcze będą kontrolowane pod względem jakości, a te niespełniające unijnych wysokich norm nie zostaną do Europy dopuszczone. Ardanowski przypomniał, dlaczego rolnicy mówią, że jest to po prostu bzdura.

Kontrola żywności z Mercosur w Europie? Ardanowski: Oszustwo

– Przekonanie, że w Europie w portach lub na lotniskach będzie można sprawdzić bezpieczeństwo tej żywności, jest niepoważne. Nie da rady. Nie wiem, jakie trzeba byłoby wyłożyć pieniądze, rozbudować inspekcje odpowiedzialne za bezpieczeństwo, ilu urzędników zatrudnić, jak wyposażyć laboratoria portowe i lotniskowe, żeby to wszystko sprawdzić – powiedział Ardanowski.

To będą miliony ton. Laboratoria, które badają pozostałości pestycydów, badają tylko te pestycydy, które są dopuszczone w Europie. Nie mają technologii, maszyn, procedur, by badać to, czego w Europie się nie stosuje – podkreślił.

– A niemieckie firmy chemiczne produkują ogromne ilości pestycydów zabronionych w Europie i wysyłanych do Ameryki Południowej – przypomniał.

– Oprócz tego w Europie stosuje się podwójny system kontroli żywności. Produkty – co w nich jest, czy są pozostałości. Ale również kontrola każdego gospodarstwa. Czy jest przestrzegany dobrostan zwierząt, jakie są zasady leczenia zwierząt, raporty z leczenia. Jakie zabiegi stosuje rolnik, w jakich dawkach, terminach. Wszystko musi być opisane. Kto w Europie będzie sprawdzał, jak oni w Ameryce produkują tą żywność? Jest to oszustwo – powiedział były minister rolnictwa.

Interes Niemiec. Polska jak Głupi Jaś

Ardanowski zwrócił uwagę, że umowa Mercosur została podporządkowana interesom największych gospodarek przemysłowych, przede wszystkim Niemiec, by mogły wysyłać swoje towary na duże rynki Ameryki Południowej. – Kanclerz Niemiec powiedział wprost, że bez Mercosur niemiecka gospodarka będzie dalej w stagnacji. Ratunkiem ma być eksport do Ameryki Południowej – powiedział poseł.

Jak tłumaczył, naciski Berlina miały przełożyć się na działania Komisji Europejskiej, która dyscyplinowała niechętne wobec umowy. Jak mówił, "był czas, żeby coś zmienić. Komisja, realizując dyktat Niemiec, miała możliwość straszenia krajów odebraniem pieniędzy". Szczególnie krytycznie polityk ocenił postawę polskiego rządu. – Polska, jak głupi Jaś, nie zabiegała o zbudowanie mniejszości blokującej. Jeżeli rząd twierdzi, że coś robił, to niech pokaże kalendarium działań – powiedział Ardanowski.

Także Anna Bryłka cały czas przypomina, że Mercosur to temat, którym przede wszystkim powinni interesować się konsumenci żywności.

Źródło: Radio Wnet / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...