Umowa Unia Europejska-Mercosur. Jest decyzja Rady UE

Umowa Unia Europejska-Mercosur. Jest decyzja Rady UE

Dodano: 
Przewodnicząca KE niemiecka polityk Ursula von der Leyen i premier Włoch Giorgia Meloni
Przewodnicząca KE niemiecka polityk Ursula von der Leyen i premier Włoch Giorgia Meloni Źródło: PAP/EPA / ANSA / GIUSEPPE LAMI
W Brukseli odbyło się głosowanie ambasadorów państw członkowskich UE w sprawie umowy z Mercosur.

Ambasadorowie państw Unii Europejskiej podjęli ostateczną decyzję dotyczącą umowy handlowej z blokiem państw Mercosur. Po trwających lata negocjacjach ostatecznie zdecydowano, że umowa zostanie podpisana.

Komisja Europejska chce pominąć w dalszej procedurze Parlament Europejski. Umowa z państwami Ameryki Południowej będzie zatem mogła zostać podpisana przez przewodniczącą Komisji Europejskiej niemiecką polityk Ursulę von der Leyen.

Przeciw umowie handlowej z państwami Mercosur głosowały: Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, a Belgia wstrzymała się od głosu. Nie wystarczyło to do stworzenia mniejszości blokującej. Oznacza to, że Włochy, mimo rozważania takiej opcji, nie zdecydowały się na zablokowanie umowy.

Czym jest umowa Mercosur?

Umowa UE–Mercosur to planowane od wielu lat porozumienie handlowe między Unią Europejską a państwami Mercosur (Brazylią, Argentyną, Paragwajem i Urugwajem). Formalnie deklarowanym celem jest ułatwienie handlu poprzez obniżenie lub zniesienie ceł na wiele towarów oraz uproszczenie zasad współpracy gospodarczej. Porozumienie ma otworzyć firmom z Europy dostęp do rynku Ameryki Południowej i jednocześnie umożliwić krajom Mercosur szeroki eksport produktów rolnych na teren UE.

Chemia zakazana w Europie

Problem w tym, że umowa nie opłaca się tym państwom, które zdołałby jeszcze zachować swoje rolnictwo. Wśród największych zagrożeń przeciwnicy przedsięwzięcia wskazują m.in. jakość jedzenia, jakie stopniowo zacznie trafiać do naszego kraju – być może masowo jeśli w przyszłości Mercosur zwinie polskie rolnictwo. Uważają, że Niemcy wyślą do Ameryki Południowej produkty swojego przemysłu, a w zmian z państw Ameryki Południowej napłynie do Europy żywność. Będzie to jednak żywność często niedobrej jakości – zawierająca dawno zakazaną w Europie chemię. Przypomnijmy, że w państwach Ameryki Południowej nie obowiązują europejskie normy w zakresie zakazów stosowania szkodliwych pestycydów. Tylko Brazylia dopuszcza do użytku aż 3669 pestycydów. Dzięki temu kilka europejskich korporacji zarabia krocie.

Projekt UE-Mercosur obejmuje także regulacje dotyczące ochrony inwestycji, standardów technicznych oraz usług. Część państw unijnych podnosiło też kwestie silniejszych gwarancji ekologicznych i przestrzegania praw pracowniczych.

Czemu rolnicy jej nie chcą?

Polska eurodeputowana do Anna Bryłka z Konfederacji wskazała sześć głównych obszarów, które przemawiają za tym, że Polska nie powinna uczestniczyć w porozumieniu UE-Mercosur.

Nieuczciwa konkurencja

Bryłka pisze "rolnicy z krajów Mercosur produkują żywność według standardów, które w UE są zakazane: inne środki ochrony roślin, hormony wzrostu, brak realnych norm środowiskowych. Polscy rolnicy mają konkurować z tańszą produkcją, której u nas po prostu nie wolno prowadzić.

Zagrożenie dla konsumentów

Import żywności o nieznanym pochodzeniu i jakości to ryzyko dla zdrowia milionów Europejczyków. UE mówi o bezpieczeństwie żywności, a jednocześnie otwiera drzwi dla produktów, które tych standardów nie spełniają.

Utrata suwerenności żywnościowej

Oddając rynek taniej żywności z zewnątrz, uzależniamy się od importu. Kryzys, wojna, zerwane łańcuchy dostaw – wtedy okaże się, że nie mamy własnej produkcji – a nie jesteśmy w stanie odtworzyć jej "na poczekaniu"!

Polska straci najwięcej

Z raportów (np.,"Geopolityka na talerzu", Pekao SA) jasno wynika, że to polski sektor rolno-spożywczy poniesie największe straty w całej UE. Kolejny raz rolnictwo jest "walutą przetargową" w polityce handlowej Brukseli.

Hipokryzja środowiskowa Komisji Europejskiej

W UE nakłada się coraz ostrzejsze wymogi klimatyczne i środowiskowe, a jednocześnie importuje się żywność z krajów, gdzie takich standardów praktycznie nie ma.

Poświęcenie rolników w imię cudzych interesów

Dla Niemiec i największych gospodarek UE to nowy rynek zbytu i przestrzeń ekspansji gospodarczej. Dla Polski – likwidacja gospodarstw i upadek wsi".

Czytaj też:
Wielki protest przeciwko umowie z Mercosur w Warszawie
Czytaj też:
Leśkiewicz: Prezydent zrobił wszystko, by zablokować umowę z Mercosur


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także