Jest czterech jeźdźców Apokalipsy. Pojawią się przy końcu czasów, aby wykończyć ludzkość: Śmierć, Wojna, Głód, Powietrze (chodzi o „powietrze morowe”, czyli takie, które zabija: zaraza, toksyczne wyziewy wulkanu, opad radioaktywny…).
Unia Europejska realizuje koncepcje Głodu. Urzędnicy planowo wyniszczają miejscowe rolnictwo. W Holandii płacą rolnikom za likwidowanie stad bydła. W Unii ma nie być krów, bo krowy pierdzą metanem, a poza tym krowy to zwierzątka i nie wolno ich męczyć… I tak dalej ple ple.
Podpisali umowę z Mercosur na dostawy żywności z innego rejonu świata, czyli zlikwidowali pierdzenie krów w Europie, ale zwiększają produkcję pierdzących krów w Argentynie i Brazylii. Jaki to ma sens z punktu widzenia planety? Oni mówią, że krowy holenderskie trzeba likwidować, bo planeta płonie. Czy planeta przestanie płonąć, gdy ta sama liczba krów, która przestała pierdzieć w Holandii, zacznie pierdzieć w Argentynie? Bilans wypierdzianego metanu w skali planety się nie zmieni, czyli po co oni to robią? Organizują głód w Europie. O Głód im chodzi, a nie o planetę.
***
Żywność z Mercosur to tania pasza dla ludzi, niezdrowa, trująca, produkowana bez żadnych norm. Import taniej paszy spowoduje, że padną gospodarstwa miejscowe, bo staną się za drogie. Potem wystarczy przerwać dostawy żarcia z Ameryki Południowej, za pomocą Wojny, i nagle Europa nie ma co jeść, a sama na swojej ziemi nie będzie już miała rolników. Głód.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
