Politycy Konfederacji WiN, Konfederacji KP oraz Prawa i Sprawiedliwości pojawili się w piątek w Warszawie, by wesprzeć rolników protestujących przeciwko umowie UE-Mercosur. Obecni są m.in. Anna Bryłka, Mateusz Morawiecki, Sławomir Menzten, Krzysztof Bosak i wielu innych.
twittertwittertwittertwitter
Marsz, jak poinformowali organizatorzy, rozpocznie się na parkingu przy Placu Defilad, skąd uczestnicy przejdą Alejami Jerozolimskimi, przez Rondo de Gaulle’a, ulicą Nowy Świat, Plac Trzech Krzyży, aż pod Sejm. Następnie protestujący skierują się ulicą Piękną i Alejami Ujazdowskimi przed Kancelarię Premiera.
Czym jest umowa Mercosur?
Umowa UE–Mercosur to planowane od wielu lat porozumienie handlowe między Unią Europejską a państwami Mercosur (Brazylią, Argentyną, Paragwajem i Urugwajem). Formalnie deklarowanym celem jest ułatwienie handlu poprzez obniżenie lub zniesienie ceł na wiele towarów oraz uproszczenie zasad współpracy gospodarczej. Porozumienie ma otworzyć firmom z Europy dostęp do rynku Ameryki Południowej i jednocześnie umożliwić krajom Mercosur szeroki eksport produktów rolnych na teren UE.
Problem w tym, że umowa nie opłaca się tym państwom, które zdołałby jeszcze zachować swoje rolnictwo. Wśród największych zagrożeń przeciwnicy przedsięwzięcia wskazują m.in. jakość jedzenia, jakie stopniowo zacznie trafiać do naszego kraju – być może masowo jeśli w przyszłości Mercosur zwinie polskie rolnictwo. Uważają, że Niemcy wyślą do Ameryki Południowej produkty swojego przemysłu, a w zmian z państw Ameryki Południowej napłynie do Europy żywność. Będzie to jednak żywność często niedobrej jakości – zawierająca dawno zakazaną w Europie chemię. Przypomnijmy, że w państwach Ameryki Południowej nie obowiązują europejskie normy w zakresie zakazów stosowania szkodliwych pestycydów. Tylko Brazylia dopuszcza do użytku aż 3669 pestycydów. Dzięki temu kilka europejskich korporacji zarabia krocie.
Projekt UE-Mercosur obejmuje także regulacje dotyczące ochrony inwestycji, standardów technicznych oraz usług. Część państw unijnych podnosiło też kwestie silniejszych gwarancji ekologicznych i przestrzegania praw pracowniczych.
Czemu rolnicy jej nie chcą?
Polska eurodeputowana do Anna Bryłka z Konfederacji wskazała sześć głównych obszarów, które przemawiają za tym, że Polska nie powinna uczestniczyć w porozumieniu UE-Mercosur.
Nieuczciwa konkurencja
Bryłka pisze "rolnicy z krajów Mercosur produkują żywność według standardów, które w UE są zakazane: inne środki ochrony roślin, hormony wzrostu, brak realnych norm środowiskowych. Polscy rolnicy mają konkurować z tańszą produkcją, której u nas po prostu nie wolno prowadzić.
Zagrożenie dla konsumentów – jedzenie z chemią
Import żywności o nieznanym pochodzeniu i jakości to ryzyko dla zdrowia milionów Europejczyków. UE mówi o bezpieczeństwie żywności, a jednocześnie otwiera drzwi dla produktów, które tych standardów nie spełniają.
Utrata suwerenności żywnościowej
Oddając rynek taniej żywności z zewnątrz, uzależniamy się od importu. Kryzys, wojna, zerwane łańcuchy dostaw – wtedy okaże się, że nie mamy własnej produkcji – a nie jesteśmy w stanie odtworzyć jej "na poczekaniu"!
Polska straci najwięcej
Z raportów (np.,"Geopolityka na talerzu", Pekao SA) jasno wynika, że to polski sektor rolno-spożywczy poniesie największe straty w całej UE. Kolejny raz rolnictwo jest "walutą przetargową" w polityce handlowej Brukseli.
Hipokryzja środowiskowa Komisji Europejskiej
W UE nakłada się coraz ostrzejsze wymogi klimatyczne i środowiskowe, a jednocześnie importuje się żywność z krajów, gdzie takich standardów praktycznie nie ma.
Poświęcenie rolników w imię cudzych interesów
Dla Niemiec i największych gospodarek UE to nowy rynek zbytu i przestrzeń ekspansji gospodarczej. Dla Polski – likwidacja gospodarstw i upadek wsi".
Czytaj też:
Zajączkowska: To jest właśnie "demokracja" pseudoelit UE. Własny interes, kasa, władzaCzytaj też:
W Paryżu protest rolników przeciwko MercosurCzytaj też:
KE zignoruje własne traktaty byleby przepchnąć Mercosur? "Praworządnie"
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
