Awantura po komunikacie Czerwonego Krzyża. Ukraina domaga się reakcji
Ukraińskie MSZ zapowiedziało wezwanie szefa Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża na Ukrainie do złożenia wyjaśnień, wskazując na niedopuszczalne zdaniem Kijowa zrównanie działań agresora z państwem broniącym się przed inwazją.
Sybiha: Ukraina, w przeciwieństwie do Rosji, działa w ramach międzynarodowego prawa humanitarnego
W komunikacie Czerwonego Krzyża zaznaczono, że ostatnie uderzenia doprowadziły do sytuacji, w której miliony ludzi zostały pozbawione dostępu do energii elektrycznej, wody oraz ogrzewania. Wśród miast szczególnie dotkniętych kryzysem wymieniono Kijów, Dniepr i Donieck, a także rosyjski Biełgorod. Organizacja podkreśliła również, że ataki powodujące "nieproporcjonalne szkody dla ludności cywilnej" są zabronione.
Na oświadczenie ostro zareagował minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. Nazwał je "haniebnym" i ocenił, że dochodzi w nim do "fałszywego zrównania moralnego agresora i państwa, które się broni". Jak zaznaczył, Ukraina – w przeciwieństwie do Rosji – działa w ramach międzynarodowego prawa humanitarnego oraz przysługującego jej prawa do obrony.
Sybiha zarzucił MKCK, że tego typu sformułowania mogą "wybielać rosyjskie zbrodnie" i podważać zaufanie do instytucji, której reputacja, jak stwierdził, znajduje się obecnie w kryzysie. Minister zapowiedział również wezwanie przedstawiciela Czerwonego Krzyża w Ukrainie do wyjaśnienia treści komunikatu. W emocjonalnym komentarzu zwrócił się także do autorów oświadczenia, sugerując, by "opuścili swoje ciepłe biura", przyjechali do Ukrainy i spędzili dzień w zamarzniętym domu. – Być może odzyskają wtedy poczucie rzeczywistości – dodał.
Zełenski ogłasza stan wyjątkowy. "Sytuacja jest poważna"
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił stan wyjątkowy w ukraińskim sektorze energetycznym. To odpowiedź na nasilone rosyjskie ataki, które w połączeniu z pogarszającą się pogodą i silnymi mrozami, powodują przerwy w dostawach prądu i ogrzewania, szczególnie odczuwalne w Kijowie. Zełenski zorganizował spotkanie poświęcone sytuacji nadzwyczajnej w energetyce i podkreślił, że "sytuacja jest poważna", a służby oraz ekipy remontowe pracują całą dobę, aby przywrócić dostawy energii i ciepła. W pierwszej kolejności ma zostać utworzony stały sztab kryzysowy, który będzie koordynował działania w stolicy.
Prezydent zapowiedział również maksymalną deregulację na czas stanu wyjątkowego, aby przyspieszyć podłączanie zapasowych urządzeń energetycznych do sieci, a także prace nad znacznym zwiększeniem importu energii elektrycznej. Dodatkowo rząd ma przeanalizować zasady godziny policyjnej w okresie ekstremalnych mrozów, by mieszkańcy mieli łatwiejszy dostęp do punktów wsparcia, a firmy mogły lepiej planować działalność w warunkach kryzysu.