"Państwo polskie abdykowało". "Ukraińcy odrzucają prawdę, bo mogą"

Dodano:
Debata zorganizowana przez Stowarzyszenie Wspólnota i Pamięć i Centrum Kształcenia Młodzieży "Kuźnia" Źródło: YouTube
Między innymi na kanale YouTube "Do Rzeczy" transmisja z bardzo ważnej debaty o stosunkach polsko-ukraińskich.

W trzygodzinnej debacie zorganizowanej przez Stowarzyszenie Wspólnota i Pamięć i Centrum Kształcenia Młodzieży "Kuźnia" wzięli udział: Zdzisław Żurowski, świadek zbrodni OUN-UPA w miejscowości Janowa Dolina na Wołyniu; dr Michał Siekierka, wiceprezes Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów we Wrocławiu; dr Krzysztof Kawęcki, politolog, prezes Stowarzyszenia "Wiara i Czyn"; Leszek Żebrowski, publicysta historyczny; Łukasz Warzecha, publicysta "Do Rzeczy". Debatę prowadził Paweł Zdziarski.

Prawda o relacjach polsko-ukraińskich. Abdykacja państwa polskiego

Paneliści próbowali odpowiedzieć m.in. na pytanie, dlaczego strona ukraińska z taką łatwością narzuca w Polsce swoją narrację tzw. symetryzmu, usprawiedliwiając banderyzm, relatywizując ukraińskie zbrodnie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, a polskie państwo i część mediów niemal za wszelką cenę unika nazywania rzeczy po imieniu. Inicjatywy na rzecz prawdy i pamięci pomordowanych muszą być organizowane prywatnie.

– Kwestia przemilczania ludobójstwa ukraińskiego przede wszystkim jest wypadkową tzw. polityki wschodniej państwa polskiego, abdykacji państwa polskiego ze swoich obowiązków. To jest rzecz kompromitująca, choć można byłoby użyć mocniejszych słów, jeśli chodzi o państwo polskie – powiedział dr Kawęcki.

Ukraińcy narzucają narrację, bo Polska we wszystkim ustępuje

Leszek Żebrowski powiedział, że Ukraińcy nie będą z Polakami na poważnie debatować, bo nie muszą. – Dyskusji nie ma i nie będzie, dlatego że oni mówią to, co chcą, bo mogą. Nikt im tego nie zabroni. Polskie państwo nie to, że jest bezradne, tylko jest po tamtej stronie. [...] Problem jest wewnątrz. Ukraińcy wiedzą, że mogą wszystko. [...] Nam chodzi o prawdę, ale oni prawdę odrzucają, bo mogą – powiedział Żebrowski, zwracając uwagę, że skoro strona polska posługuje się nazwami "wydarzenia", "tragiczne wydarzenie", "incydent", "epizod", to ciężko zakładać, że w prawdzie staną politycy, publicyści i historycy naszego sąsiada. – To są nazwy, które nic nie mówią, ale oni mogą tam z nami postępować, bo my im we wszystkim ustępujemy – ocenił postawę państwa polskiego.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...