"Trzeba to zlikwidować". Balcerowicz uderza w 800+ i czternastą emeryturę

Dodano:
Leszek Balcerowicz Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Prof. Leszek Balcerowicz twierdzi, że programy socjalne są głównym źródłem problemów fiskalnych Polski.

W rozmowie z "Rzeczpospolitą" wskazuje wprost na 800+ jako przykład kosztownej polityki, która jego zdaniem nie przynosi efektów społecznych i pogłębia deficyt budżetowy.

800+ do likwidacji. Balcerowicz: Postuluję to od lat

Najmocniejsze słowa Balcerowicza dotyczą programu 800+ (wcześniej 500+). Ekonomista kwestionuje sens utrzymywania świadczenia w obecnej formule i przekonuje, że nie spełniło ono podstawowego celu, jakim miała być poprawa demografii. – Czy wskutek wprowadzenia 800+, wcześniej 500+, poprawia się demografia w Polsce? Z góry było wiadomo, że się nie poprawi, bo inne są czynniki wpływające na niską dzietność, ale podwyższono 500+, które jest utrzymywane. A to są dziesiątki miliardów złotych – mówi.

Pytany wprost, czy należałoby zlikwidować 800+, odpowiada jednoznacznie: – Tak, o tym mówimy i ja postuluję to od lat. Balcerowicz podkreśla, że wsparcie państwa powinno być skoncentrowane na tych, którzy rzeczywiście go potrzebują. – Jeżeli chce się wspomóc osoby biedniejsze czy wielodzietne, to należałoby skierować do nich podwyższone zasiłki rodzinne. To byłoby o wiele mniejsze obciążenie budżetu – przekonuje.

Balcerowicz odrzuca także pomysł modyfikowania 800+ poprzez wprowadzenie kryterium dochodowego. Na pytanie, czy lepiej wprowadzić próg, odpowiada krótko: – Trzeba to zlikwidować. Dodaje, że jeśli państwo ma odgrywać rolę opiekuna, powinno „skupić uwagę na osobach, które są w rzeczywistej potrzebie i nie być monopolistą”.

Czternasta emerytura. "Koszt rosnącego zadłużenia społeczeństwa"

W rozmowie pojawia się również wątek czternastej emerytury. Balcerowicz podkreśla, że przy tego typu rozwiązaniach kluczowe jest pytanie o źródła finansowania. – Zdrowe finansowanie polega na tym, że nie zadłuża się społeczeństwa. A te wszystkie wydatki są kosztem rosnącego zadłużenia społeczeństwa – mówi.

Balcerowicz krytykuje też sposób prowadzenia polityki gospodarczej w ostatnich latach, wskazując, że kurs zapoczątkowany jeszcze za rządów PiS jest kontynuowany przez obecną koalicję. Jego zdaniem część wydatków to działania "pod publiczkę", a problem narasta, bo "za mało osób zaangażowanych w kształtowanie opinii publicznej zwraca uwagę na problemy ogromnego deficytu i rosnącego długu".

W rozmowie podkreśla również, że programy socjalne są wyraźnie bardziej popularne w elektoracie PiS niż wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej. – Programy socjalne, które są głównym źródłem problemów fiskalnych w Polsce są bardziej popierane przez wyborców PiS niż przez wyborców KO – mówi, wskazując, że różnice wynikają m.in. z miejsca zamieszkania i poziomu wykształcenia.

Źródło: Rzeczpospolita
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...