USA zajmą Grenlandię? Arcybiskup: Wojsko może odmówić
W rozmowie z BBC 18 stycznia arcybiskup Timothy Broglio z archidiecezji wojskowej powiedział, że "nie widzi żadnych okoliczności", w których amerykańska operacja wojskowa mająca na celu przejęcie kontroli nad Grenlandią lub terytorium innego sojusznika mogłaby spełniać kryteria wojny sprawiedliwej. Dodał, że retoryka administracji dotycząca Grenlandii "szkodzi wizerunkowi Stanów Zjednoczonych".
Hierarcha: Nieposłuszeństwo takiemu rozkazowi byłoby moralnie dopuszczalne
Abp Broglio pełnił wcześniej funkcję dyplomaty watykańskiego w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej, m.in. jako nuncjusz apostolski w Republice Dominikany i delegat apostolski w Portoryko. W latach 2022–2025 pełnił funkcję przewodniczącego Konferencji Biskupów Katolickich USA.
Zapytany, czy martwi się o katolików służących w wojsku, którzy mogą zostać poproszeni o udział w operacji wojskowej mającej na celu przejęcie kontroli nad Grenlandią, hierarcha odpowiedział: "Oczywiście martwię się, ponieważ mogą znaleźć się w sytuacji, w której otrzymają rozkaz wykonania czegoś, co jest moralnie wątpliwe", dodając, że żołnierzowi "bardzo trudno byłoby samodzielnie nie wykonać takiego rozkazu". Zaznaczył, iż nieposłuszeństwo takiemu rozkazowi byłoby moralnie dopuszczalne.
Zapytany, czy "wyznacza granice" dla administracji Trumpa, arcybiskup odpowiedział, że nie wie, czy "władze" są otwarte na uwagi przywódców katolickich, ale uważa, że jego obowiązkiem jest zabranie głosu.
Trump nie odpuszcza ws. Grenlandii
Wypowiedź abp. Broglio pojawiła się w kontekście narastających napięć międzynarodowych, ponieważ prezydent USA Donald Trump nadal powtarza żądania całkowitej kontroli nad Grenlandią. Nalega, aby Dania sprzedała Grenlandię Stanom Zjednoczonym, jednocześnie nieustannie wspominając, że w razie potrzeby Stany Zjednoczone przejmą kontrolę nad tym terytorium "w trudny sposób".
W weekend przywódca zagroził nałożeniem ceł na Danię i szereg innych krajów europejskich, dopóki sprzedaż terytorium nie zostanie zatwierdzona.
Komentarze Trumpa wzbudziły niepokój zarówno wśród członków Kongresu, jak i europejskich przywódców.