"Przedwczesne odtrąbienie sukcesu". Złe wieści ws. umowy z Mercosur
Parlament Europejski w środę poparł wniosek o skierowanie umowy z krajami Mercosuru do TSUE, aby sprawdzić zgodność porozumienia z traktatami unijnymi. W praktyce może to oznaczać, że głosowanie w sprawie ratyfikacji umowy w europarlamencie opóźni się o co najmniej kilka miesięcy.
Umowa z Mercosur do TSUE. "Przedwczesne odtrąbienie sukcesu"
Krzysztof Ciecióra, poseł PiS, były wiceminister rolnictwa, pytany przez DoRzeczy.pl o to, czy uważa, że w Komisji Europejskiej są zaskoczeni takim głosowaniem Parlamentu Europejskiego, odpowiedział, że „są zaskoczeni, bo frakcja, do której należy Platforma Obywatelska i PSL, zażądała dyscypliny w głosowaniu, kilku posłów się wyłamało”.
– Natomiast to jest przedwczesne odtrąbienie sukcesu. Uważam, że ta umowa, zgodnie z tym, co zapowiada kanclerz Niemiec Frierdrich Merz, zostanie wprowadzona w sposób tymczasowy. Powołują się na głosowanie na Radzie Unii Europejskiej 9 stycznia, gdzie ambasadorowie umowę z Mercosur poparli. Czyli jest większość teoretycznie wśród państw członkowskich, tak to interpretuje kanclerz Niemiec. Moim zdaniem oni będą tak czy siak dalej łamać wszelkie procedury w Unii Europejskiej po to, żeby tę umowę skonsumować – ocenił.
Poseł PiS pytany o to, dlaczego Niemcom tak bardzo zależy na tym, żeby umowa z Mercosur weszła w życie, przypomniał, że Niemcy „rocznie zarabiają na handlu z krajami Ameryki Południowej, a w zasadzie z krajami Mercosuru, 15 miliardów euro”. – Ta umowa pozwala im zdjąć chociażby cło, inne podatki i obniży koszty handlu. Dla nich umowa z Mercosur jest rzeczywiście bardzo korzystna, dlatego będą robić wszystko, żeby do jej podpisania doprowadzić. To jest główny modus operandi obecnej polityki niemieckiej, która niestety dominuje całą Europą – wyjaśnił.
"Wszystko, co zrobiono ws. umowy z Mercosur jest naruszeniem zasad demokratycznych"
Rzecznik rządu Francji Maud Bregeon powiedziała w czwartek, że jeśli Komisja Europejska nie uwzględni stanowiska Parlamentu Europejskiego, który skierował umowę handlową UE-Mercosur do unijnego Trybunału Sprawiedliwości, będzie to naruszeniem demokracji. Krzysztof Ciecióra pytany, czy podziela tę opinię, odpowiedział, że oczywiście.
– Wszystko, co zrobiono w sprawie tej umowy jest naruszeniem zasad demokratycznych. Ale nie oszukujmy się, przecież one nie mają już żadnego znaczenia w Unii Europejskiej w tym kształcie. Dzisiaj nikt w ogóle na to nie zwraca uwagi, chyba że uderza to mocno w ich interes. Akurat umowa z Mercosur uderza w interes francuski, więc dlatego się ujmują. Gdyby Francuzi sądzili, że korzystają na tej umowie, to też by twierdzili, że jest wszystko z nią w porządku i żadne zasady demokracji nie są łamane – ocenił.
Krzysztof Ciecióra zauważył, że „rzeczywiście parlament zostałby eliminowany z ratyfikacji tej umowy, ale spodziewam się, że jednak może europarlament zostanie dopuszczony do głosowania w sprawie ratyfikacji tej umowy, kiedy Niemcy upewnią się, że mają jednak większość i złamią dziesięciu europosłów na swoją korzyść”. – Przecież wniosek do TSUE przeważył siłą wyłącznie 10 europarlamentarzystów. Więc to wcale nie jest takie trudne do odwrócenia – mówił.