Taki naprawdę jest Nawrocki? "Odpowiedź zwala z nóg"

Dodano:
Prezydent Karol Nawrocki Źródło: PAP/EPA / TOMS KALNINS
Karol Nawrocki i Radosław Sikorski razem śmiali się na spotkaniu noworocznym, co zaskoczyło wielu obserwatorów – wynika z doniesień mediów.

Do noworocznego spotkania z Korpusem Dyplomatycznym, do którego doszło w połowie stycznia w Pałacu Prezydenckim nawiązała w najnowszym podcaście "Niedyskrecje o politykach" Joanna Miziołek. To właśnie na nim prezydenta Karol Nawrocki i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski śmiali się razem, czym zaskoczyli wielu obserwatorów. Czy to oznacza, że panowie mają podobne poczucie humoru? O to dziennikarka zapytała bliskiego współpracownika głowy państwa.

Jaki naprawdę jest Karol Nawrocki? "Wy sobie wyobrażacie, że dziękuje sekretarkom klepiąc je po tyłku"

– Karol Nawrocki ma bardziej subtelny dowcip, on nie lubi obleśnego dowcipu. Mówi do mnie współpracownik prezydenta: "Bo wy sobie wyobrażacie, że ten Karol Nawrocki to np. dziękuje sekretarkom klepiąc je po tyłku. On taki w ogóle nie jest". On ma inteligentny dowcip, on lubi inteligentnych ludzi, lubi się z nimi pośmiać, ale na zupełnie innym poziomie. To taki człowiek, że gdy jedziemy w jakąś podróż, to czyta książkę – relacjonowała w swoim podcaście Miziołek.

Ze słów jej rozmówcy wynika ponadto, że prezydent nie jest "chłopakiem spod klubu", za którego wciąż przez wiele osób jest brany.

"On już naprawdę dużo widział"

Dziennikarka postanowiła zadać współpracownikowi prezydenta dość zaskakujące pytanie. Zapytała, dlaczego Karol Nawrocki tak dużo się uśmiecha. Odpowiedź, jak opisuje "Super Express", zwala z nóg.

– Usłyszałam, że pan prezydent już przeszedł tyle w swoim życiu, że pozostało mu tylko się śmiać. [...] On był z biednej rodziny, zajmował się matką, ojciec wcześnie umarł. Później żona z małym dzieckiem, on studiując jednocześnie i pracując na bramce. On już naprawdę dużo widział – mówiła dziennikarka, przywołując swoją rozmowę.

Warto odnotować, że po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim szef polskiej dyplomacji pochwalił Karola Nawrockiego. Docenił "zmianę tonu" wypowiedzi prezydenta ws. przyszłości Unii Europejskiej. – To był ton troski o przyszłość Unii Europejskiej – ocenił, po czym dodał: "Już nie ton twardego, nacjonalistycznego domagania się, żeby Unia zmieniła swoją naturę albo, broń Boże, domagania się polexitu, i już nie było mówienia – bez konsultacji z rządem – że Polska proponuje to czy tamto, tylko trosko o konkurencyjność Unii Europejskiej – co jest troską, którą rząd podziela – i zapowiedź propozycji reformatorskich".

Źródło: se.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...