W trakcie konferencji prasowej w piątek (16 stycznia) szef MSZ został zapytany o wypowiedź prezydenta z noworocznego spotkania z przedstawicielami Korpusu Dyplomatycznego. Karol Nawrocki ocenił, że Polska powinna stanąć na czele obozu reformy Unii Europejskiej, którą porównał do gasnącej gwiazdy.
Szef MSZ pozytywnie o prezydencie
– Prezydent jak zawsze dostał tezy z Ministerstwa Spraw Zagranicznych i pozytywnie odnotowałem zmianę tonu w wypowiedzi pana prezydenta, bo to był ton troski o przyszłość Unii Europejskiej – ocenił Sikorski.
– Już nie ton twardego, nacjonalistycznego domagania się, żeby Unia zmieniła swoją naturę albo, broń Boże, domagania się polexitu, i już nie mówienia – bez konsultacji z rządem – że Polska proponuje to czy tamto, tylko troski o konkurencyjność Unii Europejskiej – co jest troską, którą rząd podziela – i zapowiedź propozycji reformatorskich – dodał minister.
Przyznał, że Unia Europejska "jak każda instytucja ludzka nie jest bytem idealnym". – Jest efektem tysięcy kompromisów pomiędzy państwami członkowskimi na przestrzeni kilkudziesięciu lat i nie wszystkie z tych kompromisów były udane. A wyzwania, jakie stoją przed UE, nigdy nie były bardziej dramatyczne – argumentował Sikorski.
Nominacje ambasadorskie. Nawrocki spotka się z Sikorskim
Na 26 stycznia prezydent zaprosił szefa MSZ na spotkanie. Rozmowy mają dotyczyć nominacji ambasadorskich, wokół których od wielu miesięcy trwa spór. Kością niezgody są przede wszysystkim dwa nazwiska: Bogdana Klicha i Ryszard Schnepfa.
Sikorski wyraził nadzieję, że "przekona prezydenta, aby zechciał podpisać, zgodnie z ustawą, złożone 42 wnioski" w sprawie nominacji ambasadorskich. Jak dodał, wcześniej do podpisania 24 takich wniosków udało mu się przekonać Andrzeja Dudę.
Czytaj też:
Tusk o Klichu: To nieprawda, że jego dni w Waszyngtonie są policzone
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
