Nawrocki spotkał się z Sikorskim. Szef MSZ ujawnił kulisy rozmów

Dodano:
W najbliższym czasie Nawrocki spotka się z Sikorskim Źródło: KPRP/Mikołaj Bujak/PAP
Radosław Sikorski ujawnił kulisy poniedziałkowego spotkania z Karolem Nawrockim. Szef MSZ poinformował, jak przebiegła rozmowa z prezydentem.

Prezydent Karol Nawrocki spotkał się w poniedziałek z wicepremierem, szefem MSZ Radosławem Sikorskim. Spotkanie trwało około półtorej godziny.

Spotkanie Nawrocki – Sikorski. Szef MSZ ujawnia kulisy

Radosław Sikorski, pytany na konferencji prasowej o szczegóły spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim, odpowiedział, że „jeśli chodzi o moje rozmowy z panem prezydentem Karolem Nawrockim wczoraj, cieszę się, że do rozmowy doszło”.

– Rozmowy były konstruktywne, a momentami wręcz sympatyczne – dodał.

Szef MSZ przypomniał o – jak mówił – „obowiązującym w Polsce prawie”.

– Prezydent ma pewne prerogatywy, tzn. sprawy, w których może podjąć decyzje samodzielnie. (…) I są takie sprawy, które są uregulowane nie tylko Konstytucją, ale i ustawami – powiedział.

Nominacje ambasadorskie

Radosław Sikorski podkreślił, że „jeśli chodzi o ambasadorów, to żeby móc dokonać nominacji, prezydent nie tylko potrzebuje kontrasygnaty premiera, potrzebuje też wniosku ministra spraw zagranicznych”.

– To wynika z ustawy uchwalonej za czasów PiS. Żeby taki wniosek złożyć, ja muszę uzyskać zgodę kandydata, opinię kontrwywiadu, opinię komisji spraw zagranicznych Sejmu, opinię konwentu, dopiero tak przygotowany wniosek może być przedstawiony panu prezydentowi – dodał.

Tłumaczył, że „analizy konstytucjonalistów, które są w mojej dyspozycji, mówią, że to jest obowiązek prezydenta”. – Tak, jak dokonywanie zmian w składzie Rady Ministrów. Prezydent nie może mianować ministrów wedle swojego uznania, tylko wedle wskazania przez premiera – dodał.

Szef MSZ powiedział o "polu do kompromisu" z prezydentem

Szef MSZ podkreślił, że „oczywiście, z najwyższą powagą traktujemy sugestie personalne pana prezydenta i o tych sugestiach personalnych wczoraj rozmawialiśmy, ale umówiliśmy się, że skończymy z tą praktyką w przestrzeni publicznej mówienia o personaliach, bo to ani kandydatom, ani urzędującym dyplomatom nie ułatwia ich zadania”.

Pole do kompromisu z panem prezydentem jest i mam nadzieję, że ten kompromis zawrzemy. Ale on musi po pierwsze – polegać na podstawie prawnej. Prawo stanowi, że to ja składam wniosek o ambasadorów i przypominam, to minister spraw zagranicznych odpowiada za stan służby, a ambasadorzy mają różne przygody, niektórzy np. zarzuty prokuratorskie, ja odpowiadam za nich przed Sejmem – mówił.

Radosław Sikorski ocenił, że „nie może być taka sytuacja, w której ja odpowiadam, a kto inny decyduje o składzie korpusu służby zagranicznej”. – Więc kompromis jest możliwy, ale bez dyskryminowania zawodowych dyplomatów i z poszanowaniem wymogów profesjonalizmu, apartyjności i skuteczności w działaniu na rzecz Rzeczpospolitej, będziemy w tym kierunku pracować – powiedział.

Przypomniał, że „z prezydentem Dudą w tym samym stanie prawnym doszliśmy do tego, że pan prezydent Duda podpisał 24 nominacje ambasadorskie”. – Więc skoro pan prezydent Duda mógł podpisać, to pan prezydent Nawrocki też od już prawie sześć miesięcy mógłby choć jedną nominację podpisać – stwierdził.


Źródło: DoRzeczy.pl / 300polityka.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...