Pełczyńska-Nałęcz zabiera głos po wygranych wyborach. Te słowa zainteresują Tuska

Dodano:
Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk
Jesteśmy i pozostaniemy w tej koalicji, ze sprawami wyborców i z naszym żółtym DNA – powiedziała nowa szefowa Polski 2050.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz została nowym przewodniczącym Polski 2050. W powtórzonej drugiej turze wyborów zdobyła 350 głosów, a jej rywalka Paulina Hennig-Kloska – 309. Pierwszą konferencję prasową jako szefowa ugrupowania Pełczyńska-Nałęcz rozpoczęła od podziękowania tym, którzy na nią zagłosowali. Wyraziła również uznanie dla Hennig-Kloski, która była "bardzo kompetentną, merytoryczną konkurentką".

Liderka podkreśliła, że czuje ogromną odpowiedzialność za partię, która w ostatnich sondażach notuje katastrofalne wyniki. Przed jej członkami wiele pracy.

– Za nami wybory, przed nami działania. Ten tydzień to stworzenie nowego zarządu Polski 2050, zostanie zwołana Rada Krajowa. Ta rada wybierze tę część zarządu, której nie nominuje przewodnicząca. Do końca tygodnia będziemy mieli pełen zarząd Polski 2050. Rada Krajowa na moją prośbę będę chciała, żeby zwołała zjazd krajowy. Polska 2050 stanie się partią jeszcze bardziej opartą na sile regionów – wskazała Pełczyńska-Nałęcz.

Polska 2050 zostaje w koalicji

Z punktu widzenia koalicji rządzącej najważniejszą deklaracją nowej przewodniczącej była ta dotycząca przyszłości Polski 2050 w jej strukturach. Pełczyńska-Nałęcz zapewniła, że nic w tej kwestii się nie zmieni.

– Polska 2050 jest częścią koalicji 15 października i pozostanie częścią koalicji 15 października. To jest nasze zobowiązanie wobec wyborców. Jesteśmy i pozostaniemy w tej koalicji, ze sprawami wyborców i z naszym żółtym DNA. Przed nami sprawy, które chcemy załatwiać i iść z nimi razem do przodu – powiedziała.

Liderka ugrupowania zapowiedziała również spotkanie z szefami pozostałych partii tworzących koalicję.

– Spotkam się w najbliższym czasie z liderami naszej koalicji. Za nami wybory, może najbardziej demokratyczne wybory w historii polskiej polityki III RP. Wybory, które pokazały, że można konkurować, merytorycznie się spierać z korzyścią dla partii, dla debaty publicznej, a potem razem zgodnie, odpowiedzialnie i skutecznie iść do przodu – wskazała.

Źródło: 300polityka.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...