Mocny wpis Kaczyńskiego w sprawie Andruszkiewicza. "Zegar tyka"

Dodano:
Prezes PiS Jarosław Kaczyński w Sejmie Źródło: PAP / Paweł Supernak
Jarosław Kaczyński opublikował w mediach społecznościowych wpis dotyczący działań prokuratury wobec Adama Andruszkiewicza.

Prezes PiS stwierdził, że po najbliższych wyborach parlamentarnych "skończy się to bezprawie". Polityk zabrał głos mimo pobytu w szpitalu, gdzie trafił tydzień temu z objawami infekcji.

Kaczyński: Zegar tyka

W środę zastępca szefa KPRP Adam Andruszkiewicz został wezwany przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie na 11 lutego w charakterze podejrzanego. Sprawa dotyczy śledztwa w sprawie fałszowania podpisów pod listami wyborczymi z 2014 roku w województwie podlaskim.

We wpisie opublikowanym na portalu X, przebywający w szpitalu prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił działania prokuratury jako politycznie motywowane. Jak napisał, "ręczne sterowanie działaniami prokuratury wkroczyło w kolejną fazę", a Andruszkiewicz miał znaleźć się "na celowniku neoprokuratury". Dodał, że od zdarzenia minęło 12 lat, a dotychczasowe opinie grafologiczne potwierdzały niewinność polityka, dodatkowo nie pojawiły się nowe dowody w sprawie. "Zegar tyka. W przyszłym roku wybory. Skończy się to bezprawie" – dodał na końcu wpisu.

Oświadczenie Andruszkiewicza

Na ruch prokuratury zareagował również sam Andruszkiewicz, publikując w środę obszerne oświadczenie. Podkreślił w nim, że od 12 lat trwa postępowanie dotyczące rzekomego fałszowania podpisów pod listami wyborczymi z 2014 roku, a mimo wieloletnich działań śledczych nie przedstawiono mu żadnych konkretnych dowodów. Polityk zaznaczył, że przez cały okres postępowania pozostawał do dyspozycji prokuratury, stawiał się na każde wezwanie i uczestniczył we wszystkich czynnościach procesowych, w tym w pobieraniu próbek pisma. Według niego liczne opinie grafologiczne miały potwierdzać brak jego związku ze sprawą. Jak przypomniał, jeszcze w 2025 roku pojawiały się informacje, że prokuratura nie widzi podstaw do postawienia mu zarzutów.

Andruszkiewicz ocenił wezwanie go po latach w charakterze podejrzanego jako nieoczekiwany zwrot w sprawie. "Wierzę, że w tej sprawie ostatecznie zwycięży prawda, a nie polityczna nagonka i medialna presja ludzi, którzy chcą wyeliminować moje środowisko polityczne z życia publicznego" – zaznaczył. Dodał również, że Polska potrzebuje wymiaru sprawiedliwości opartego wyłącznie na dowodach i zasadach państwa prawa, a "prawda – nawet jeśli czasem musi poczekać – zawsze w końcu zwycięża".

Pod wpisem prezesa PiS pojawił się także komentarz Andruszkiewicza, który podziękował za wsparcie i podkreślił, że działa na rzecz "powrotu wolnej Polski".

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...