Rząd pomylił się w sprawie waloryzacji emerytur. Seniorzy będą zaskoczeni
W marcu, jak co roku, emerytów i rencistów czeka waloryzacja świadczeń. Rząd zaproponował, by emerytury i renty wzrosły o co najmniej 4,9 proc. Przy takim założeniu – według rządowych prognoz – najniższa emerytura wzrosłaby od 1 marca 2026 r. o 92,07 zł, czyli z 1878,91 zł do 1970,98 zł.
W poniedziałek poznaliśmy ostatni wskaźnik, od którego zależy wysokość waloryzacji świadczeń. To poziom realnego wzrostu wynagrodzeń w zeszłym roku. Jak podał GUS, wyniósł on 5,5 proc.
To oznacza, że wskaźnik waloryzacji wyniesie w tym roku 5,3 proc. To poziom najniższy od 2021 r., gdy wskaźnik wyniósł 4,24 proc. W latach 2023-2024 waloryzacja sięgnęła ponad 14 proc., co było spowodowane wysoką inflacją.
Przypomnijmy, że w projekcie budżetu na ten rok Ministerstwo Finansów założyło waloryzację na poziomie 4,88 proc.
Od czego zależy wysokość emerytury
Wysokość emerytury zależy od sumy składek, jakie zostały wpłacone w czasie aktywności zawodowej (tzw. zasada zdefiniowanej składki). Wyliczenie wysokości świadczenia opiera się na kwocie zwaloryzowanych składek zapisanych na koncie ubezpieczonego i subkoncie, a także na zwaloryzowanym kapitale początkowym i na wyrażonym w miesiącach średnim dalszym trwaniu życia. Każdy dodatkowy rok pracy może podnieść wysokość emerytury nawet o kilkanaście procent.
Czy rząd dba o emerytów?
Instytut Badań Pollster zadał ankietowanym pytanie: "Czy uważasz, że obecny rząd Donalda Tuska dba o emerytów?". Niemal połowa (49 proc.) odpowiedziała przecząco, w tym "zdecydowanie nie" – 27 proc., a "raczej nie" – 22 proc.
Przeciwnego zdania było w sumie 33 proc. badanych. Odpowiedzi "zdecydowanie tak" udzieliło 6 proc. pytanych, natomiast "raczej tak" – 27 proc. Opinii w tej sprawie nie ma 18 proc. respondentów.