USA mają jeden system finansowy. Von der Leyen też tak chce w "naszej Unii"

Dodano:
Przewodnicząca Komisji Europejskiej, niemiecka polityk Ursula von der Leyen Źródło: PAP / Wiktor Dąbkowski
Mamy ponad 300 miejsc obrotu na terenie naszej Unii. To jest fragmentacja na sterydach – wyraziła swoje niezadowolenie na forum UE Ursula von der Leyen

W trakcie debaty w Parlamencie Europejskim przewodnicząca Komisji Europejskiej niemiecka polityk Ursula von der Leyen mówiła o potrzebie stworzenia jednolitego rynku kapitałowego w Unii Europejskiej.

Von der Leyen: Jeden rynek kapitałowy w UE

"Mamy ponad 300 miejsc obrotu na terenie naszej Unii. To jest fragmentacja na sterydach. Potrzebujemy jednego dużego, głębokiego i płynnego rynku kapitałowego. To jest cel naszej Unii oszczędności i inwestycji" – cytuje wypowiedź von der Leyen RMF FM.

Niemka twierdziła, że integracja taka jest niezbędna w celu zwiększenia konkurencyjności wobec gospodarek takich jak Stany Zjednoczone i Chińska Republika Ludowa. Ursula von der Leyen przekonywała, że jest to zła sytuacja, ponieważ USA dysponują jednym systemem finansowym i kilkoma kluczowymi centrami finansowymi, i w tym sensie Unia pozostaje za nimi daleko w tyle.

Dyskusja w Strasburgu dotyczyła – jak to określono – planów uproszczenia regulacji dla firm działających w regionie oraz tworzenia bardziej zharmonizowanych ram prawnych. Von der Leyen zadeklarowała, że jej celem jest wdrożenie jednolitego rynku kapitałowego jako fundamentu "unii oszczędności i inwestycji".

Przypomnijmy, że niemiecka gospodarka dramatycznie słabnie z powodu drogiej energii wynikającej z polityki klimatycznej. W rezultacie tamtejszy przemysł przenosi się głównie do Azji, a w kraju coraz częściej dochodzi do masowych protestów.

Niemcy chcą połączyć stanowiska przewodniczącego KE i RE

Pod koniec stycznia niemiecki polityk Manfred Weber, szef Europejskiej Partii Ludowej (EPL/EPP) – największej obecnie grupy w Parlamencie Europejskim, powiedział, że chce, by stanowiska przewodniczącego Komisji Europejskiej i przewodniczącego Rady Europejskiej zostały połączone. Jego zdaniem scalenie wspomnianych funkcji można by przeprowadzić po kolejnych wyborach do Parlamentu Europejskiego, w 2029 roku. Polityk narzekał, że Bruksela jest "zablokowana" na arenie międzynarodowej i to" musi się skończyć".

"Politico" zapytało, czy będzie Weber kandydował na stanowisko przyszłego "prezydenta Europy". Polityk nie wykluczył takiego scenariusza, zaznaczając, że nie odpowie teraz na to pytanie. Dodał, że "przyszłość tych kwestii leży w rękach struktur partyjnych i w rękach obywateli Europy".

Źródło: RMF 24 / PAP / Euro News / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...