Polityka klimatyczna skutkuje deindustrializacją Europy. Elity się bogacą, społeczeństwo biednieje

Polityka klimatyczna skutkuje deindustrializacją Europy. Elity się bogacą, społeczeństwo biednieje

Dodano: 
Flaga Niemcy, flaga UE, portfel
Flaga Niemcy, flaga UE, portfel Źródło: Unsplash / Pixabay
Europejskie elity biernie przyglądają się upadkowi europejskiego przemysłu. Niemiecka gospodarka dramatycznie słabnie z powodu drogiej energii wynikającej z polityki klimatycznej. Jednak podczas gdy społeczeństwo biednieje, tamtejsze elity stają się coraz bogatsze. Krzysztof Rak tłumaczy, dlaczego.

Dr Krzysztof Rak, główny analityk Instytutu Zachodniego był gościem Łukasza Jankowskiego w Radio Wnet. Rozmowa dotyczyła przyczyn ciągle pogarszającej się kondycji niemieckiej gospodarki, a co za tym idzie pauperyzacji tamtejszego społeczeństwa.

Rak zwrócił uwagę, że kanclerz Friedrich Merz na Forum Ekonomicznym w Davos, podobnie niemieckie elity – elity w rozumieniu ludzi sprawujących władzę, nadmienił – z jakiegoś powodu omijają główną przyczynę problemu, jaką jest tzw. polityka klimatyczna elit, którą wymuszają na państwach członkowskich transformację energetyczną.

Strukturalny rozpad gospodarki Niemiec? Rak: Główną przyczyną droga energia

– Głównym problemem gospodarki niemieckiej jest po prostu droga energia. To jest jeden z kluczowych czynników produkcji – przypomniał. Opowieść niemieckich elit, że przyczyną jest nadmierna biurokracja ciągle powraca i oczywiście biurokracja powinna być mocno zredukowana, ale to nie ona powoduje biednienie Niemców i upadek tamtejszych przedsiębiorstw, w szczególności przemysłu.

Naukowiec przywołał analizy zachodnich mediów ekonomicznych (Forbes), które zaczynają już mówić nie o kryzysie, lecz o strukturalnym rozpadzie gospodarki. Upadłość firm jest większa niż w czasie kryzysu finansowego w 2009 roku.

Realna niemiecka gospodarka słabnie, co pokazuje giełdowy indeks DAX, jednak paradoksalnie wielki niemiecki biznes trzyma się dobrze, zwrócił uwagę Krzysztof Rak. Dlaczego tak się dzieje? Jak tłumaczy wynika to z przenoszenia produkcji poza Niemcy, głównie do Chin – i rosnącego oderwania interesów wielkich koncernów od interesu państwa i społeczeństwa. – To jest nie tylko rozpad gospodarczy, ale przykład rozpadu cywilizacyjno-społecznego – mówi.

Polityka klimatyczna skutkuje deindustrializacją Europy. Elity się bogacą, społeczeństwo biednieje

Analityk odniósł się do agendy energetycznej i klimatycznej Unii Europejskiej, którą mocno krytykował w Davos Donald Trump. Przyznał, że choć forma tej krytyki bywa niezbyt dyplomatyczna, to jej treść trafia w sedno. – Ta prawda jest bardziej szokująca od sposobu, w jaki on tę prawdę wyraża i oni nie chcą jej zauważyć – powiedział Rak.

Mimo ewidentnie fatalnych rezultatów prymatu ideologii klimatycznej nad ekonomią i gospodarką, elity europejskie – mimo narastających kosztów i deindustrializacji brną w tę politykę. Rak zwrócił uwagę, że w gruncie rzeczy elity europejskie nie chcą zmienić tej polityki energetycznej i biernie przyglądają się upadkowi europejskiego przemysłu. Nie są zainteresowane zmianą kursu, ponieważ same nie ponoszą kosztów obecnego systemu. Jak zauważył, nie elity za to wszystko płacą tylko płaci społeczeństwo.

Oczywistą konsekwencją – przypomniał – jest systemowe biednienie klasy średniej i niższej, przy jednoczesnym wzroście zamożności wąskiej grupy najbogatszych. – Elity są beneficjentami tego systemu. Dlaczego miałyby go zmieniać? – zwrócił uwagę..

Czytaj też:
Ważny polityk PiS: Nowe, nowoczesne elektrownie węglowe to konieczność


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: Radio Wnet / DoRzeczy.pl
Czytaj także