Arestowycz: Widziałem z bliska hipokryzję Zełenskiego
  • Maciej PieczyńskiAutor:Maciej Pieczyński

Arestowycz: Widziałem z bliska hipokryzję Zełenskiego

Dodano: 
Ołeksij Arestowycz, były doradca szefa biura prezydenta Ukrainy
Ołeksij Arestowycz, były doradca szefa biura prezydenta Ukrainy Źródło: president.gov.ua
Z Ołeksijem Arestowyczem, blogerem, byłym doradcą biura prezydenta Ukrainy rozmawia Maciej Pieczyński

MACIEJ PIECZYŃSKI: W jednym ze swoich występów medialnych nazwał pan Ukraińców „gównem, które wstyd wycierać z buta”. W głośnym wywiadzie, udzielonym Kseni Sobczak, wyjaśniał pan, że nie chodziło o cały naród, tylko o „zawodowych Ukraińców”. Czyli o kogo?

OŁEKSIJ ARESTOWYCZ: O ukraińskich nacjonalistów, którzy chcą, by ich państwo było monoetniczne i monokulturowe. To ich nazwałem „gównem”. Wspólnie z historykiem Ilją Czedołumą swego czasu analizowaliśmy ukraińskie projekty ideologiczne czasów modernizmu, ukształtowane pod koniec XIX w. Naliczyliśmy ich 19. Najróżniejsze koncepcje – od sojuszu z Polską do sojuszu z Rosją. Projekt „Ukraina jako anty-Rosja” był wówczas najbardziej marginalny. Niestety, to właśnie on zwyciężył. Ukraińcy zaczęli więc budować swoją ideę narodową na prześladowaniu rosyjskojęzycznej kultury i rosyjskojęzycznej ludności. To zaś jest złamaniem wszelkich praw – od ziemskich do boskich. A to dlatego, że dla milionów Ukraińców rosyjski jest językiem ojczystym.

Ale też dla milionów Ukraińców jest to język wroga.

Wszyscy Ukraińcy częściej lub rzadziej mówią po rosyjsku. Cała ukraińska kultura miejska jest kulturą rosyjskojęzyczną.

Wielu rosyjskojęzycznych po wybuchu wojny przeszło na ukraiński. Według zeszłorocznego sondażu grupy Rejtynh 62 proc. Ukraińców w domu mówi tylko po ukraińsku. To nie wszyscy, ale jednak większość.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Księgarnia Do RzeczyKsiążki Macieja Pieczyńskiego
można kupić w Księgarni Do RzeczyZapraszamy
Czytaj także