• Wojciech GolonkaAutor:Wojciech Golonka

Israel first!

Dodano: 
Premier Izraela Benjamin Netanjahu i prezydent USA Donald Trump
Premier Izraela Benjamin Netanjahu i prezydent USA Donald Trump Źródło: Wikimedia Commons
Zbyt wiele okoliczności i ich chronologiczny zbieg w ostatnich miesiącach zbyt wyraźnie wskazują na żydowskie oraz syjonistyczne motywy polityki zagranicznej Donalda Trumpa na Bliskim Wschodzie, by nie spuentować, że w relacjach USA – Izrael to ogon merda psem, wyznaczając politykę amerykańskiego imperium.

Wraz ze wznowieniem przez Donalda Trumpa wojny amerykańsko-żydowsko-perskiej, zamrożonej od 24 czerwca 2025 r., świat medialny i mediów społecznościowych zalał potok spekulacji co do powodów i celów oraz perspektyw i konsekwencji, które niesie ze sobą ten brutalny konflikt. Z pewnością perspektywa czasu, dystans emocjonalny i ustanie propagandy – kiedy po obu stronach opadnie już pył z gruzów, rany zabliźnią się, a łzy po zabitych zostaną otarte – umożliwią wydawanie pewniejszych osądów. Niemniej już teraz można i niestety należy wskazać te istotne okoliczności, nie tylko jako istotny temat z domeny stosunków międzynarodowych, lecz także w ramach uwarunkowań określających nasze specyficzne, polskie położenie.

Polska bowiem nie okazała się w tej wojnie w ogóle postronna. Jeśli prezydent Rzeczypospolitej i minister obrony narodowej już na samym początku wojny składają stronie amerykańskiej publiczne kondolencje z powodu śmierci trzech żołnierzy, którzy zginęli w ramach irańskiej reakcji na zabójstwo przywódcy Iranu, to oznacza to, że z punktu widzenia militarnego jesteśmy do cna wasalem Ameryki, a ich deklaracje mają głęboki sens polityczny.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także