"To już jest nie do uratowania". Polskę 2050 czeka katastrofa
W ostatnich dniach z Polski 2050 odeszli m.in. poseł Żaneta Cwalina-Śliwowska, europoseł Michał Kobosko oraz była wiceminister Anna Radwan-Röhrenschef. Odejścia nie wyklucza też Ryszard Petru. To efekt chaosu, jaki powstał po wyborach nowego przewodniczącego. Została nim Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która spotkała się z silną opozycją wewnętrzną.
Rozłam w ciągu najbliższych dni
Jak donosi Interia, do rozłamu w partii ma dojść w ciągu najbliższych kilku dni. Ugrupowanie ma opuścić jeszcze kilkoro polityków. Mówi się m.in. o Aleksandrze Leo.
– Trwa namawianie poszczególnych posłów, liczenie szabel. Osoby, które chcą opuścić Polskę 2050, nie mówią na razie o konkretnej dacie. Nie chcą dopuścić do tego, żeby pojedynczy parlamentarzyści się wyłamali lub wyszli przed szereg i wcześniej ogłosili swoje odejście – powiedział jeden z polityków partii, dodając, że odejścia są pewne. Niewiadomą pozostaje ich liczba oraz to, kiedy to się wydarzy.
Rozmówca portalu wskazuje, że od czasu wyborów nowego przewodniczącego atmosfera w partii stała się "nie do zniesienia". Przeciwnicy Pełczyńskiej-Nałęcz mówią o "dyktaturze, łamaniu kręgosłupów czy cenzurze". Zdaniem informatora, partia jest już "nie do uratowania".
Kryzys w Polsce 2050 prowokuje pytania o przyszłość koalicji rządzącej. Jak wskazują dziennikarze, premier Donald Tusk ma bacznie obserwować sytuację. Rozmówcy portalu podkreślają, że nie ma mowy o utracie większości w Sejmie.
– Doszły do mnie niepokojące plotki, że kilku polityków podjęło jakiś kontakt z PiS czy Konfederacją. Jednak zdecydowana większość parlamentarzystów Polski 2050 jest lojalna obecnej koalicji i nie chce słyszeć o jakimś sejmowym przewrocie. Mowa tutaj zarówno o tych, którzy chcą partię opuścić, jak i o osobach zadowolonych z rządów Katarzyny – powiedział inny polityk ugrupowania.