Kryzys w Polsce 2050. Kolejna polityk odchodzi z partii

Kryzys w Polsce 2050. Kolejna polityk odchodzi z partii

Dodano: 
Polska 2050, zdjęcie ilustracyjne
Polska 2050, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Jakub Kaczmarczyk
Anna Radwan-Röhrenschef, była wiceszefowa MSZ, odchodzi z Polski 2050. Wcześniej w poniedziałek partię opuścił Michał Kobosko.

Kolejna polityk zdecydowała się odejść z Polski 2050. Anna Radwan-Röhrenschef, była wiceminister spraw zagranicznych ogłosiła swoją decyzję na platformie X.

„Nie odnajduję się w miejscu, gdzie merytoryczną polityczną debatę zastąpiły niedemokratyczne i nietransparentne decyzje. Dziękuję koleżankom i kolegom z Polski 2050 za kilka lat dobrej współpracy” – napisała.

Kobosko i Cwalina-Śliwowska odchodzą z Polski 2050

Wcześniej w poniedziałek na odejście z Polski 2050 zdecydował się europoseł Michał Kobosko – w przeszłości bliski współpracownik Szymona Hołowni.

Do decyzji Michała Koboski Polska 2050 odniosła się na platformie X. „Po dzisiejszym skandalicznym zaatakowaniu Polski 2050 i jej ludzi Michał Kobosko odszedł z partii. Żaden inny scenariusz nie byłby do przyjęcia” – podkreśliła partia.

W sobotę poseł Żaneta Cwalina-Śliwowska poinformowała, że odchodzi z Polski 2050, ale pozostaje w klubie parlamentarnym ugrupowania. Decyzję ogłosiła po sobotnich obradach Rady Krajowej partii i podjętej uchwale zobowiązującej jej członków, by do Zjazdu Krajowego zaprzestali eskalacji napięć.

Rada Krajowa Polski 2050, która odbyła się w sobotę, miała uspokoić nastroje w partii, w której trwa wewnętrzna walka o wpływy. Pod koniec stycznia nową przewodniczącą ugrupowania została minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która wygrała z minister klimatu i środowiska Pauliną Hennig-Kloską.

Przewodnicząca Polski 2050 w wywiadzie dla TOK FM stwierdziła, że sobotnia rada była demokratyczna. – Jak było głosowanie nad uchwałą, to ona była OK, a jak została przegłosowana nie w myśl niektórych ludzi, to nagle się okazało, że uchwała jest nielegalna – powiedziała.

Zwróciła uwagę, że wybory na przewodniczącą partii także były demokratyczne, a Paulina Hennig-Kloska deklarowała, że uzna ich wyniki. – Najwyraźniej ma kłopot z uznaniem demokratycznych decyzji w partii – oceniła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Czytaj też:
Ostre słowa po odejściu z partii Hołowni. "Próba wprowadzenia dyktatury"
Czytaj też:
"Po skandalicznym zaatakowaniu". Polska 2050 reaguje na odejście kolejnego polityka

Źródło: DoRzeczy.pl / x.com
Czytaj także