Od czwartku polska polityka żyje decyzją prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy wprowadzającej unijny mechanizm SAFE, którą ogłosił podczas wieczornego orędzia. Do decyzji prezydenta odniósł się w sobotę w Lubartowie kandydat na premiera z ramienia Prawa i Sprawiedliwości Przemysła Czarnek. Polityk wprost pytał szefa rządu o kontakty z zagranicy i sugerował, że decyzje dotyczące programu mogą być wynikiem nacisków zewnętrznych.
"SAFE to oddanie kluczy od naszego domu"
Były minister edukacji nawiązał do wypowiedzi premiera Donalda Tuska, który mówił w mediach o telefonach z zagranicy w sprawie programu SAFE. Czarnek domagał się wyjaśnień, kto dokładnie kontaktował się z szefem rządu. – Donald Tusk mówi, że dzwonią do niego z zagranicy w sprawie SAFE. Kolego, jegomościu, kto do ciebie dzwoni? Kto lobbuje? Kto cię zmusza do tego, żebyś łamał konstytucję, łamał prawo? Dlaczego Polska ma zaciągać ogromną pożyczkę i oddawać decyzje o bezpieczeństwie w cudze ręce? – pytał i dodał, że Polacy powinni poznać kulisy takich rozmów.
Czarnek skrytykował również sam mechanizm SAFE oraz sposób procedowania ustawy w tej sprawie. – Ustawa o SAFE była uchwalana pod nadzorem ambasadora Niemiec, którzy nie biorą ani euro z tej pożyczki – mówił. Według polityka wokół sprawy pojawia się presja ze strony niemieckiej dyplomacji. – Jaki ma interes ambasador RFN, żeby jeszcze w internecie żądać od Polski zadbania o nasze niby bezpieczeństwo? – pytał. – SAFE to oddanie kluczy od naszego domu w obce ręce. I nigdy już tych kluczy nie odzyskamy – stwierdził.
"Bruksela nie jest naszą stolicą"
W dalszej części wystąpienia polityk podkreślał, że kluczowe decyzje dotyczące państwa powinny zapadać w Warszawie, a nie w Brukseli. – Nikt nam nie będzie mówił, jak mamy żyć i meblować nasz dom. Nasze sprawy w naszych rękach, a nie brukselskich – mówił. – Bruksela nie jest naszą stolicą. Naszą stolicą jest Warszawa – dodał.
Czarnek przypomniał także działania rządu PiS w zakresie finansowania obronności. Jak zaznaczył, to właśnie za rządów jego formacji zostały wprowadzone rozwiązania, które umożliwiły rekordowy wzrost wydatków na armię. – To PiS, kiedy było u władzy, stworzyło instrumenty, które powodowały najwyższe w historii nakłady na zbrojenia. To dzięki tym instrumentom jesteśmy liderem w NATO, jeżeli chodzi o nakłady na zbrojenia – powiedział. – Musimy korzystać z tych instrumentów, które wypracowaliśmy i dołożyć ten ważny instrument – SAFE 0 proc. – podkreślił.
Czytaj też:
Leśkiewicz uderza w Tuska i rząd: To przekracza wszelkie graniceCzytaj też:
Czemu narzucają SAFE? Prof. Nowak: Bardzo czytelnie przedstawiła to posłanka Gasiuk-Pihowicz
