We wpisie opublikowanym w serwisie X Szef Kancelarii Prezydenta zarzucił ministrowi sprawiedliwości "szaleństwo", "bezprawie" i kompromitowanie państwa.
"Ośmiesza siebie, prokuraturę i państwo"
Bogucki nie szczędził mocnych słów pod adresem ministra sprawiedliwości. – Kiedy patrzę na postać ministra Żurka, myślę, że mamy do czynienia z pewnego rodzaju tragikomedią, która kiedyś się skończy, prawdopodobnie szybciej, niż sam minister przypuszcza – napisał Bogucki w mediach społecznościowych. Dodał, że minister "ośmiesza nie tylko siebie, ale również prokuraturę i państwo polskie".
Według Boguckiego Waldemar Żurek ma działać poza prawem, między innymi "w kontekście wskazywania sędziów oraz rozporządzenia". Zbigniew Bogucki zadeklarował jednocześnie, że, jeśli zajdzie taka potrzeba, będzie stawiał się na wezwania organów ścigania, ale nie zamierza ugiąć się przed działaniami obecnej władzy. – Jeżeli będą wobec mnie formułowane zarzuty, jeżeli będą próbowano mnie ścigać, a nawet zatrzymać czy aresztować, pozostanę w Polsce. Przed tym szaleństwem, głupotą i bezprawiem obecnej władzy z całą pewnością się nie ugnę – napisał.
Ziobro w USA. Żurek zapowiada kolejne przesłuchania
Wpis Boguckiego pojawił się w czasie politycznej burzy wokół wyjazdu Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych. Były minister sprawiedliwości poinformował kilka dni temu, że przebywa w USA i korzysta z dokumentu otrzymanego wraz z azylem politycznym na Węgrzech.
Obecny szef resortu sprawiedliwości nie wykluczył przesłuchań w tej sprawie polityków PiS. – Nie wykluczam, że w całej sprawie zostaną wezwani do prokuratury Adam Bielan i Jacek Kurski. Czy pomogli Ziobrze dostać się do USA? Jeśli tak, to w jaki sposób, kiedy, na jakich warunkach etc. To wszystko trzeba sprawdzić – mówił kilka dni temu w rozmowie z "Super Expressem".
Coraz trudniejsza sytuacja Żurka
Sprawa Ziobry ma coraz mocniej uderzać w samego ministra sprawiedliwości. Pozycja Waldemara Żurka w rządzie Donalda Tuska miała wyraźnie osłabnąć. "Super Express" podał, że rekonstrukcja rządu po wakacjach może objąć właśnie szefa resortu sprawiedliwości. Powodem ma być niezadowolenie premiera z faktu, że Ziobro zdołał wyjechać do USA.
Sam Waldemar Żurek pytany o możliwą dymisję nie ukrywa, że decyzja należy wyłącznie do premiera. – Premier jest typem człowieka, który ma konkretne oczekiwania i oczekuje rezultatów. Ja absolutnie rozumiem jego rolę – powiedział w programie "Graffiti" w Polsat News. Minister zadeklarował też, że jeśli Donald Tusk zdecyduje o jego odwołaniu, przyjmie to bez protestów.
Czytaj też:
Kompromitacja Żurka? Media informują, gdzie przebywa ZiobroCzytaj też:
Ziobro zadrwił z Żurka. "Rondo Waszyngtona w Warszawie"
