We Wrocławiu nie milkną echa skandalu wokół niewyemitowania przez TVP Wrocław reportażu Roberta Jałochy o zarzutach wobec prezydenta miasta,Jacka Sutryka, w sprawie Collegium Humanum. Dziennikarz jako pierwszy uzyskał dostęp do aktu oskarżenia i przygotował materiał opisujący wyjaśnienia składane przez włodarza przed prokuratorem. Emisja materiału została jednak zablokowana, w efekcie czego Jałocha zdecydował o odejściu z pracy. TVP przekonywała, że reportaż był nierzetelny.
Sprawa wywołała bunt części redakcji – pięcioro z sześciorga wydawców w mailu do dyrekcji stanęło w obronie dziennikarza. Dwoje z nich zostało później zawieszonych bez podania przyczyny. Robert Jałocha pozwał byłego pracodawcę. Chce od TVP przeprosin i wpłaty 10 tys. zł na cel charytatywny.
Dodatkowe kontrowersje wywołały ustalenia "Gazety Wyborczej". Ustalono, że w czasie pracy nad reportażem, miasto Wrocław podpisało z TVP Wrocław dwie umowy warte 200 tys. zł. Marta Stożek z partii Razem zgłosiła sprawę do CBA. Domaga się sprawdzenia, czy fakt zawarcia tych umów wiąże się z decyzję o niewyemitowaniu materiału.
Pieniądze z miasta dla TVP. W tle związek rzeczniczki Sutryka
Jak donosi Onet, od lutego 2025 do marca 2026 miasto zawarło z TVP Wrocław 13 umów i aneks o wartości 761 tys. zł brutto. Dziewięć z nich podpisała Agata Dzikowska, rzecznik prezydenta Wrocławia i była wieloletnia pracowniczka TVP Wrocław. Według dziennikarzy stacji, miała ona duży wpływ na funkcjonowanie redakcji.
Dziennikarze TVP Wrocław anonimowo opowiedzieli portalowi o telefonach z ratusza, w których miały padać sugestie materiałów i pytań zadawanych urzędnikom, a także sposobu relacjonowania wydarzeń. Wszystko po to, aby przedstawiać Jacka Sutryka i jego urzędników w jak najlepszym świetle. Jeden z rozmówców stwierdził, że "Agata bardzo mocno przesunęła granicę, której nigdy nie powinna była przesuwać".
Konflikt interesów?
Kolejny wątek dotyczy możliwego konfliktu interesów. Okazuje się bowiem, że życiowy partner Dzikowskiej jako kierownik produkcji w TVP miał realizować większość sponsorowanych przez miasto materiałów. – Agata Dzikowska, podpisując umowy sponsorskie z TVP Wrocław, w jakimś sensie zasila budżet własnego gospodarstwa domowego, bo jej życiowy partner produkuje w telewizji materiały sponsorowane przez miasto– przekonuje informator ze stacji.
Agata Dzikowska w oświadczeniu przesłanym Onetowi odpiera zarzuty, podkreślając, że decyzje o współpracy z mediami zapadały kolegialnie, zgodnie z procedurami i bez wpływu prywatnych relacji. Podobne stanowisko przedstawił magistrat. Nie wiadomo, czy rzecznik poinformowała prezydenta Wrocławia o swojej sytuacji prywatnej.
Czytaj też:
Skandal w TVP Wrocław. Reportaż o Sutryku zablokowany po telefonach z ratusza?Czytaj też:
Sprzeciwili się blokadzie reportażu o Sutryku. Wydawcy TVP zawieszeni
