Gwałtowna reakcja na słowa Tuska. Akcje Orlenu ostro w dół

Dodano:
Orlen i Donald Tusk, zdjęcie ilustracyjne
Gwałtowna reakcja rynku na słowa premiera Donalda Tuska. Kurs akcji Orlen spada o ponad 5 proc., mimo że cena ropy Brent crude oil wzrosła powyżej 83,5 dol. za baryłkę.

Rynek negatywnie zareagował na deklaracje premiera Donald Tusk, który zapowiedział możliwość wykorzystania dostępnych instrumentów – w tym marż rafineryjnych – w celu ograniczenia wzrostu cen paliw dla krajowych odbiorców.

W efekcie notowania spółki dynamicznie zniżkują, choć na światowych rynkach surowiec drożeje pod wpływem napięć na Bliskim Wschodzie związanych z atakiem USA na Iran. Akcje Orlenu oddały wszystkie wcześniejsze zwyżki, które pojawiły się, gdy inwestorzy zaczęli uwzględniać w wycenach weekendowe ataki w regionie.

Premier Donald Tusk podczas posiedzenia rządu odniósł się do pojawiających się – jak to określił – "paskudnych" sygnałów i narracji części polityków dotyczących rzekomych braków paliwa. Zaznaczył, że są to próby wywołania paniki, a historia pokazuje, iż tego typu mechanizm potrafi działać.

Donald Tusk: Orlen użyje dostępnych narzędzi

Premier zaznaczył również, że rząd nie ma wpływu na ceny ropy i gazu na światowych giełdach. Wskazał jednak, że Orlen jest świadomy sytuacji i dysponuje narzędziami, w tym finansowymi, związanymi m.in. z marżą.

– My oczywiście o cenie ropy naftowej i gazu ziemnego na giełdach światowych nie będziemy decydowali, ale Orlen jako główny aktor na tej scenie jest w pełni świadomy, jeszcze dzisiaj o tym rozmawialiśmy z ministrem aktywów państwowych, Orlen użyje narzędzi dostępnych dla niego, też narzędzi powiedziałbym finansowych, na przykład związanych z marżą tak, aby ewentualne skoki cen ropy na giełdach światowych nie odbiły się w sposób masywny i bardzo dokuczliwy na cenach paliwa w Polsce – stwierdził premier.

Szef rządu zapewnił ponadto, że "jeśli chodzi o ceny, zrobimy wszystko, by konsekwencje wojny nie były zbyt bolesne".


Źródło: Money.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...