"Paskudna narracja". Tusk oskarża PiS

"Paskudna narracja". Tusk oskarża PiS

Dodano: 
Donald Tusk, premier
Donald Tusk, premier Źródło: PAP / Paweł Supernak
– Nie ma żadnego problemu, jeśli chodzi o zapasy paliwa w Polsce – stwierdził Donald Tusk na posiedzeniu rządu.

Premier Donald Tusk podczas posiedzenia rządu odniósł się do pojawiających się – jak to określił – "paskudnych" sygnałów i narracji części polityków dotyczących rzekomych braków paliwa. Zaznaczył, że są to próby wywołania paniki, a historia pokazuje, iż tego typu mechanizm potrafi działać. Przypomnijmy, że w ostatnich dniach politycy PiS wielokrotnie ostrzegali przed rosnącymi cenami paliwa.

– Pojawiły się sygnały czy taka paskudna dość, muszę powiedzieć, narracja ze strony niektórych polityków dotycząca paliwa. Że za chwilę zabraknie i próba wywołania takiej paniki. Znamy to z historii, to często działa skutecznie – stwierdził premier Donald Tusk w trakcie posiedzenia rządu.

– Ktoś zaczyna mówić w związku z jakąś wojną albo inną sytuacją, że na pewno zabraknie paliwa i że za chwilę ludzie zaczną szturmować stacje benzynowe i wtedy ludzie zaczynają szturmować stacje benzynowe i kupować paliwo na taki zapas. Wtedy jest kłopot. Chcę państwu powiedzieć, że nie ma żadnego problemu, jeśli chodzi o zapasy paliwa w Polsce – mówił dalej.

Tusk: Orlen użyje dostępnych narzędzi

Szef rządu poinformował, że poziom wypełnienia systemu magazynowego przekracza 73 proc., czyli jest wyższy niż zwykle. Mówił o 3 mln m3 ropy naftowej "z tendencją rosnącą, a nie malejącą".

– Trzeba mieć bardzo dużo złej woli, żeby w sytuacji takiego potężnego kryzysu geopolitycznego, wojny w kilku miejscach, nieprzypadkowo niektórzy mówią, że de facto III wojna światowa już się zaczęła, tyle państw jest zaangażowanych pośrednio lub bezpośrednio w konflikty zbrojne, żeby jeszcze próbować destabilizować sytuację zupełnie bez żadnego powodu w naszym kraju – mówił dalej.

Premier zaznaczył również, że rząd nie ma wpływu na ceny ropy i gazu na światowych giełdach. Wskazał jednak, że Orlen jest świadomy sytuacji i dysponuje narzędziami, w tym finansowymi, związanymi m.in. z marżą.

– My oczywiście o cenie ropy naftowej i gazu ziemnego na giełdach światowych nie będziemy decydowali, ale Orlen jako główny aktor na tej scenie jest w pełni świadomy, jeszcze dzisiaj o tym rozmawialiśmy z ministrem aktywów państwowych, Orlen użyje narzędzi dostępnych dla niego, też narzędzi powiedziałbym finansowych, na przykład związanych z marżą tak, aby ewentualne skoki cen ropy na giełdach światowych nie odbiły się w sposób masywny i bardzo dokuczliwy na cenach paliwa w Polsce – stwierdził premier.

Czytaj też:
Atak na Iran może wpłynąć na polską gospodarkę. "Polska na końcu łańcucha pokarmowego"
Czytaj też:
Padają pytania o kryzys paliwowy. Grabiec: Płacą wam w rublach?

Źródło: 300polityka.pl
Czytaj także