Nazwisko trzymane w wielkiej tajemnicy. Kto kandydatem PiS na premiera?
W sobotę o godz. 14:00 w Krakowie PiS ujawni nazwisko swojego kandydata na premiera. Prezentacja odbędzie się w hali „Sokół”. To tam Jarosław Kaczyński ogłaszał nazwiska kandydatów na prezydenta i późniejszych prezydentów RP – Andrzeja Dudy i Karola Nawrockiego.
Kandydat PiS na premiera. Kto nim będzie?
Wciąż nie wiadomo, kim będzie kandydat PiS na premiera. W spekulacjach medialnych najczęściej pojawiają się: Lucjusz Nadbereżny – prezydent Stalowej Woli, Jakub Banaszek – prezydent Chełma, Przemysław Czarnek – wiceprezes PiS, Tobiasz Bocheński – wiceprezes PiS i europoseł, Zbigniew Bogucki – szef Kancelarii Prezydenta RP, Paweł Szefernaker – szef Gabinetu Prezydenta RP oraz ostatnio Łukasz Smółka – marszałek woj. małopolskiego. Może się jednak okazać, że kandydat będzie zupełnym zaskoczeniem, ponieważ PiS trzyma jego nazwisko w ścisłej tajemnicy.
W piątek wiceprezes PiS Mariusz Błaszczak ujawnił, że kandydatem PiS na premiera będzie „polityk młodego pokolenia, w wieku prezydenta Nawrockiego”.
Kaczyński wybrał kandydata na premiera
19 lutego Jarosław Kaczyński w rozmowie z Radiem Maryja, poinformował, że dokonał już wyboru kandydata PiS na premiera.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński dopytywany w Radiu Maryja, kiedy poznamy nazwisko, odpowiedział, iż sądzi „że to jest termin naprawdę nieodległy, ale musimy go liczyć w tygodniach”. – Sądzę, że w marcu ta sprawa będzie już zupełnie jasna – przekazał.
– Ja już decyzję podjąłem, mam daleko idące uprawnienia wynikające ze statutu, (...) ale chciałbym to najpierw skonfrontować z większym zgromadzeniem członków naszej formacji – zaznaczył Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS ocenił, że kandydat na premiera „to musi być kandydat który pozwoli wygrać wybory, który będzie nawet lokomotywą wyborczą”. – Jest ktoś, kto wydaje się odpowiadać tym wymogom, które dzisiaj są i które właśnie dotyczą możliwości odpowiedniego zwrócenia się do prawicowego elektoratu czy patriotycznego elektoratu – stwierdził.
Dodał, że „tutaj chodzi w wielkiej mierze o to, żeby nie mieć obciążeń, w każdym razie wobec tego typu elektoratu”. – O taki elektorat walczymy, o jego możliwie najdalej idące zjednoczenie poprzez Prawo i Sprawiedliwość – podkreślił.