Czarne chmury nad dziennikarzami TVN. "Mogą dziać się rzeczy szalone"

Dodano:
TVN, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Jacek Turczyk
Paramount Skydance po przejęciu Warner Bros. Discovery zapowiadane oszczędności. Te zmiany mogą się odbić na dziennikarzach TVN.

Pod koniec lutego Paramount Skydance podpisał umowę przejęcia Warner Bros. Discovery, właściciela TVN. Wartość transakcji wynosi 110 mld dolarów. Informację o finalizacji porozumienia przekazał podczas ogólnoświatowego spotkania z pracownikami Bruce Campbell, dyrektor ds. przychodów i strategii WBD.

– Dużo ludzi straci pracę, bo co do tego nie ma wątpliwości – ocenia medioznawca prof. Mirosław Filiciak. W rozmowie z "Faktem" wskazał. David Ellison, dyrektor Paramount Skydance, zapowiadał znalezienie około dwóch miliardów dolarów oszczędności.

Medioznawca podkreśla, że "możemy być niemal pewni", że Ellison podejmie zdecydowane kroki w tym kierunku. – Pierwszym miejscem, gdzie szuka się oszczędności przy fuzjach tej skali, są zawsze etaty – twierdzi prof. Filiciak.

Jak dodaje, "to nie jest dobra sytuacja dla osób zatrudnionych w branży". Medioznawca nie wyklucza, że "mogą dziać się rzeczy szalone i kurs TVN-u polityczny zmieni się o 180 stopni, jak i sytuację, w której zmiany przebiegają w sposób niemalże niezauważalny".

Co z TVN po przejęciu WBD przez Paramount?

– Najbardziej trzęsą się dziennikarze zajmujący się polityką. Wiadomo, że rodzina Ellisonów sympatyzuje z Trumpem, to prawicowa ekipa. Nowy właściciel może postawić na zwrot i z tym są związane największe obawy. Tym bardziej, że nie wiadomo, jak będzie wyglądać sytuacja polityczna w naszym kraju. Do kolejnych wyborów nie zostało wcale tak dużo czasu – skomentował w rozmowie z Wirtualnymi Mediami jeden z pracowników TVN, który chciał zachować anonimowość.

Inny dziennikarz, zajmujący się publicystyką, uważa z kolei, że euforia części polskiej prawicy jest przedwczesna. – Wbrew temu, co piszą niektórzy prawicowi publicyści albo politycy PiS zafascynowani Trumpem, na Wiertniczej nie ma żadnej paniki ani popłochu. Natomiast z tyłu głowy oczywiście jest jakieś poczucie niepewności. Ale to tak, jak przy każdej sprzedaży i przyjściu nowego właściciela. Tak też było w przypadku Discovery i potem, gdy tworzyło się WBD – powiedział.


Źródło: Fakt
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...