Awantura o pożyczkę SAFE. "Dzieci Sikorskiego nie będą jej spłacać"

Dodano:
SAFE Źródło: PAP / Albert Zawada
Nie milkną echa zawetowania przez prezydenta ustawy wdrażającej SAFE. "To nie jest żadna dotacja, to jest pożyczka. Pożyczka na 45 lat. Nasze dzieci miałyby to spłacać, ale nie dzieci pana Sikorskiego, bo jego dzieci mieszkają w USA" – podkreślił Marcin Przydacz.

Prezydent Karol Nawrocki zawetował w czwartek ustawę wdrażającą unijny program SAFE.

– Podjąłem decyzję, że nie podpiszę ustawy, która pozwala na zaciągnięcie przez Polskę pożyczki SAFE – przekazał w wygłoszonym orędziu.

Prezydent Nawrocki zawetował ustawę SAFE

W „Śniadaniu Rymanowskiego” w Polsat News, prowadzący pytał polityków, czy to faktycznie, jak twierdzą politycy KO, „zdrada narodowa”.

Jolanta Niezgodzka, poseł KO, oceniła, że „prezydent przekroczył granicę, która – wydawać by się mogło – była nieprzekraczalna”. – To, co dzisiaj robi, to jest wprost działanie na szkodę wojska, na szkodę polskiego bezpieczeństwa i na szkodę państwa polskiego i robi to tylko w jednym interesie, w interesie partyjnym Jarosława Kaczyńskiego – powiedziała.

Europoseł PiS Patryk Jaki stwierdził, że „gdyby kłamstwo mogło fruwać, to w tej chwili z panią poseł uniosłoby się kilkadziesiąt metrów w górę”. – Dlatego, że pani poseł mówi, że pan prezydent jest przeciwko modernizacji armii – dodał.

Patryk Jaki pokazał też różnice między unijnym programem SAFE a propozycją Karola Nawrockiego, czyli „polskim SAFE 0 proc”..

– Jeden i drugi kredyt jest na modernizację sił zbrojnych, no to zawsze racjonalny człowiek weźmie ten kredyt, który będzie dwa razy tańszy. (...) Tu nie chodzi o zyski Banku Narodowego, tylko chodzi o zrealizowanie inwestycji związanych ze złotem, co było bardzo dobrą inwestycją – powiedział.

Przydacz: Dzieci Sikorskiego nie będą spłacać pożyczki SAFE

Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, podkreślił, że instrument SAFE „to nie jest żadna dotacja, to jest pożyczka”.

– Pożyczka na wiele, wiele lat, na 45 lat. Nasze dzieci miałyby to spłacać, ale nie dzieci pana Sikorskiego, bo jego dzieci mieszkają w Stanach Zjednoczonych, tylko moje dzieci i pewnie dzieci pana europosła. Nasze dzieci mają to spłacać, bo pan Donald Tusk sobie wymyślił, że będzie chciał pożyczać pieniądze i to w bardzo dużej ilości. 185 miliardów złotych trzeba będzie oddać za te pożyczone 44 miliardy euro przez praktycznie całe pokolenie, prawda? – zauważył.

Prezydencki minister ocenił, że Komisja Europejska ma prawo zablokować Polsce środki „pod byle pozorem”. – I co się może okazać? Może się okazać, że znowu wy będziecie jeździć do Brukseli i błagać wręcz na kolanach Brukselę, żeby blokowała te środki, bo wam to ze względów politycznych będzie potrzebne, i będziecie przyjeżdżać do Polski i mówić: no niestety zostały zablokowane środki, jesteśmy w sytuacji niebezpieczna – mówił.

Marcin Przydacz zauważył, że „tylko zupełnie inna sytuacja jest, kiedy blokowaliście środki na budowę autostrady, a zupełnie inna sytuacja, kiedy zablokujecie, a na pewno to zrobicie, bo jesteście cynikami, obrzydliwymi cynikami, którzy dla własnego interesu partyjnego zrobią wszystko, byleby tylko zaszkodzić rządowi, jakikolwiek by on nie był”.

Źródło: DoRzeczy.pl / polsatnews.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...