Spór w koalicji o projekt prezydenta. Nastąpi zaskakujący zwrot?
Prezydent Karol Nawrocki w czwartek zawetował ustawę wdrażającą unijny mechanizm SAFE.
– Podjąłem decyzję, że nie podpiszę ustawy, która pozwala na zaciągnięcie przez Polskę pożyczki SAFE – przekazał w wygłoszonym orędziu.
Do Sejmu wpłynął prezydencki projekt „Polski SAFE 0 proc”., jednak Włodzimierz Czarzasty zdecydował, że nie będzie go procedował.
W odpowiedzi na weto prezydenta do ustawy wdrażającej SAFE Rada Ministrów przyjęła w piątek uchwałę w sprawie programu „Polska Zbrojna”, na podstawie której ma zaciągnąć pożyczkę SAFE.
Kosiniak-Kamysz chce prac nad prezydenckim projektem
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział w środę w Telewizji Republika, że wie, jakie są potrzeby polskiego wojska.
– Powinniśmy pracować nad programem „SAFE 0 proc”., który przedstawił pan prezydent – dodał.
Wcześniej w tym samym tonie wypowiadał się wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia z Polski 2050.
Czarzasty zmieni decyzję ws. "Polskiego SAFE 0 proc."?
Portal Onet.pl informuje, że „Władysław Kosiniak-Kamysz próbuje namawiać koalicjantów, by projektu Karola Nawrockiego nie zakopywać na wieki”.
Serwis przekazał, że w czwartek Włodzimierz Czarzasty ma ogłosić decyzję dotyczącą przyszłości projektu „Polski SAFE 0 proc”..
"Kilka opcji na stole"
Na stole – według portalu – jest obecnie kilka opcji.
„Jedną z nich jest trwałe zamrożenie prezydenckiej inicjatywy. Inny wariant przewiduje odesłanie projektu z powrotem do Kancelarii Prezydenta ze względu na brak wskazanych źródeł finansowania w dokumencie, co jest warunkiem niezbędnym, by ustawa mogła być procedowana” – czytamy.
Onet.pl podkreśla, że „nie jest jednak wykluczone, że realna jest trzecia opcja: zwrot ustawy, a po jej powrocie do Sejmu prace nad nią i poprawki autorstwa koalicji rządowej”. „Słyszymy o takim wariancie od naszych rozmówców z rządu” – dodaje.
Polityk koalicji rządowej mówi serwisowi, że „to jest do rozważenia”.
„Moglibyśmy pracować nad projektem, wprowadzić do niego odpowiednie poprawki i uchwalić. Pieniądze na wojsko są nam potrzebne z każdego możliwego źródła. Później to prezydent musiałby podjąć decyzję, czy zawetuje własną ustawę, czy jednak ją podpisze” – wskazał.