Firma zbankrutowała po 177 latach. Powodem sankcje

Dodano:
Tabletki Źródło: Pixabay / Pexels
Niemiecka spółka zależna rosyjskiej firmy farmaceutycznej R-Pharm kończy działalność. Do upadku przyczyniły się sankcje nałożone na Rosję w związku z wojną na Ukrainie.

Firma R-Pharm Germany z siedzibą w w Illertissen w bawarskiej części regionu Allgäu zatrudnia 300 osób. Chociaż sytuacja przedsiębiorstwa jest patowa, zakład wciąż działa, choć w ograniczonym zakresie. Syndyk masy upadłościowej liczy na znalezienie inwestora, który mógłby przejąć fabrykę i umożliwić jej dalsze funkcjonowanie.

"R-Pharm Germany powstała w 1849 roku jako przedsiębiorstwo Mack w Ulm. Początkowo produkowano mydło i artykuły drogeryjne, a najbardziej znanym produktem był „Kaiser Borax”. W 1971 roku zakład przejął amerykański koncern Pfizer, a w 2014 roku trafił w ręce rosyjskiej grupy R-Pharm. Obecnie firma produkuje leki i suplementy diety, które trafiają do klientów w około 150 krajach na całym świecie" – czytamy na radiozet.pl.

Kłopoty firmy nadeszły wraz z sankcjami nałożonymi na Rosję po pełnoskalowej agresji na Ukrainę. Z powodu utrudnionego przepływu środków finansowych z Moskwy, nastąpiły poważne ograniczenia w działalności spółki. Nastąpiło też wstrzymanie płac dla pracowników. Praktyczny brak możliwości transferu pieniędzy z Rosji potwierdził związek zawodowy IG BCE.

Kolejna fabryka znika z Niemiec

Na początku lutego br. poinformowano, że zakłady Playmobil w niemieckim Dietenhofen koło Ansbach zostaną zamknięte. Media donoszą o "absolutnym szoku", w jakim są pracownicy fabryki klocków.

Firma była przez lata jednym z najbardziej znanych konkurentów duńskiego giganta Lego. Niemieckie przedsiębiorstwo produkuje klocki od 1974 roku. Lokalny serwis br.de podaje jednak, że bawarska fabryka zostanie zamknięta, co de facto oznacza koniec produkcji klocków Playmobil w Niemczech.

Decyzją są zszokowani pracownicy, ale również lokalne władze. Burmistrz miasta Dietenhofen Rainer Erdel podkreśla, że ruch będzie miał olbrzymie konsekwencje dla 350 pracowników i ich rodzin.

Wielkie kłopoty gospodarcze za Odrą

Zrzeszenie Niemieckiego Przemysłu (BDI) uważa, że gospodarka Niemiec znajduje się w stanie "swobodnego opadania". Prezes BDI Peter Leibinger ocenił w grudniowej rozmowie z agencją DPA, że przemysł w Niemczech znajduje się aktualnie w "dramatycznym punkcie krytycznym".

– Gospodarka przeżywa najgłębszy kryzys od czasu powstania Republiki Federalnej Niemiec, ale rząd nie reaguje wystarczająco zdecydowanie – ocenił.

W trudnej sytuacji znajduje się przemysł chemiczny, w którym wykorzystanie mocy produkcyjnych zakładów chemicznych wyniosło zaledwie 70 proc. W kryzysie jest też przemysł maszynowy i hutniczy. Z kolei w branży budowlanej wydaje się stabilizować. W przemyśle motoryzacyjnym spodziewany jest wzrost produkcji, ale są za to problemy z zatrudnieniem w tej branży.

Źródło: Radio Zet / dw.com, businessinsider.com.pl, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...