"Obywatele będą oszukiwani". Zalewska alarmuje: Polakom grozi ubóstwo energetyczne
W czwartek odbył się unijny szczyt w sprawie ETS, czyli systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2, którym obecnie objęta jest energetyka. Mechanizm został wprowadzony przez Unię Europejską, a jego celem jest ograniczenie emisji gazów cieplarnianych (głównie CO2) poprzez nadanie im ceny. Od 2028 roku ma wejść w życie ETS2, który prawami do emisji obejmie m.in. transport czy budownictwo.
We wtorek, przed unijnym szczytem, swoje stanowisko w sprawie ETS skierował do premiera Donalda Tuska prezydent Karol Nawrocki.
Prezydent oświadczył w piśmie, że oczekuje od rządu przyjęcia stanowiska, które w pełnym zakresie zabezpieczy Polaków przed dalszymi konsekwencjami polityki klimatycznej. Karol Nawrocki ocenił, że najbardziej racjonalnym rozwiązaniem byłoby odejście od systemu ETS.
System ETS. Zalewska: Tusk nie osiągnął absolutnie niczego
Anna Zalewska, europoseł PiS, która od początku była krytyczna wobec ETS, pytana przez DoRzeczy.pl o to, czy w ogóle jakakolwiek reforma albo wyjście z tego ETS jest możliwe, odpowiedziała, że „jest możliwe, a przede wszystkim jest konieczne”.
– Dlatego że to, co wydarzyło się wczoraj, to można opisać takim zdaniem, że przywódcy państw UE uznali, że Europa ma raka, ale uznali również, że pozwolą, żeby rak się toczył i rozprzestrzeniał oraz, że odstępują od leczenia pacjenta. To tak najprościej i metaforycznie ujęte, dlatego że Donald Tusk nie osiągnął absolutnie niczego – mówiła.
Na uwagę, że premier Donald Tusk twierdził, że „udało się osiągnąć ustępstwa w sprawie ETS”, odpowiedziała, że „nie żadnych ustępstw”.
– Tusk miał różnego rodzaju pomysły, które przyszły za listem pana prezydenta Karola Nawrockiego. Wcześniej absolutnie nie występował do Ursuli von der Leyen. Mówił na przykład, że napisał do niej list. Nie, on nie napisał listu, on się podpisał pod listem kilkunastu państw, które chcą natychmiastowej reformy ETS – mówiła.
Anna Zalewska podkreśliła, że „komunikat jest taki, że jeżeli chodzi o ten system, to on jest dobry, co to powiedziała Ursula von der Leyen, kanclerz Niemiec Merz, który udawał wcześniej, że coś z tym systemem trzeba zrobić, czy też premier Sanchez z Hiszpanii”.
– Twierdzili, że dokonają rewizji, przeanalizują to, ale oni tego nie wymyślili teraz. To jest po prostu w dyrektywie, że w trzecim kwartale tego roku ma odbyć się rewizja – dodała.
Tzw. darmowe uprawnienia
Europoseł PiS przypomniała, że po szczycie UE przywódcy mówili też o tzw. darmowych uprawnieniach.
– To jest odpowiedzialność Donalda Tuska, bo w 2014 roku był przewodniczącym Rady Europejskiej, a pani Ewa Kopacz była premierem. Donald Tusk pozwolił wówczas na wpuszczenie instytucji finansowej, które zaczęły robić piramidę finansową. Spekulują i manipulują pieniędzmi z ETS, a jednocześnie wymyślono fundusz stabilizacyjny, do którego zaczęli zbierać nadmierne uprawnienia, bo na rynku ich było dużo. Po co zaczęli je zbierać? Po to, żeby cena ETS była wyższa. W przepisach jest powiedziane, że do 2034 roku w ogóle mają zniknąć darmowe uprawnienia. One po prostu były dawane tym najbardziej wrażliwym. Nigdy to nie wystarczało, trzeba było je kupować, ale jakaś ulga była – tłumaczyła.
Anna Zalewska zauważyła, że ponadto obecnie, jeśli chodzi o darmowe uprawnienia to, aby otrzymać to, co jest na rynku, trzeba spełniać bardzo ostre kryteria, m.in. przedstawić plan dekarbonizacji.
– W związku z tym większość państw, czyli większość firm, nie jest w stanie absolutnie sięgnąć po darmowe uprawnienia, które będą wyrzucane do kosza, ale być może będzie refleksja, że trochę tych darmowych uprawnień zostawią. I to jest koniec pomysłów, o których była mowa na Radzie Europejskiej – podkreśliła.
Europoseł PiS przypomniała, że Ursula von der Leyen powiedziała, że ETS ma służyć obniżeniu emisji o 90 proc. do 2040 roku.
– Poza tym ma służyć realizacji strategii zielonego przemysłu, patrz – dekarbonizacja – podkreśliła.
Anna Zalewska zwróciła uwagę, że Komisja Europejska chce włączyć do ETS spalarnie śmieci i całość lotnictwa, co spowoduje, że bilety lotnicze znacznie zdrożeją.
Polakom grozi ubóstwo energetyczne
Pytana o to, co grozi Polakom, jeśli ETS nie zostanie powstrzymany lub zreformowany, odpowiedziała, że Polakom grozi ubóstwo energetyczne.
– Przypomnę, że jest jeszcze ETS2, czyli podatek od tego, czym będziemy grzać nasze domy, czy też tankować samochody. ETS2 został przesunięty o rok – na 2028 – ponieważ w 2027 w dwóch strategicznych krajach, czyli w Polsce i we Francji są wybory. Obywatele będą oszukiwani, że w ogóle jest jakaś możliwość, żeby coś się wydarzyło w sprawie ETS2 – wyjaśniła.
Europoseł PiS zaznaczyła, że będzie to prowadzić do ubóstwa energetycznego, ponieważ dekarbonizacja to nie jest tylko węgiel, ale wszystko to, co węglowodorowe, czyli gaz, gaz skroplony i olej opałowy, a tym wszystkim ludzie ogrzewają swoje domy.
– Dodatkowo doprowadzi do upadku gospodarki – dodała.
Anna Zalewska przypomniała, że Donald Tusk dwa dni temu ogłosił prawie bilion zł na transformację energetyczną.
– Informuję, że większość tych pieniędzy jest z ETS i z ETS2. Czyli mówi, że nie wytrzymamy cen energii, okłamuje, że energia odnawialna powoduje, że bilans energetyczny jest tańszy. Nie. Jest droższy, bo ona nie istnieje sama. Przedstawiając transformację energetyczną, wkłada do niej pieniądze, których spodziewa się z ETS i ETS2.