Zamieszania ciąg dalszy. Kolejny protest po wyborach w Koalicji Obywatelskiej

Dodano:
Koalicja Obywatelska, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Pojawił się kolejny protest po wyborach w Koalicji Obywatelskiej, które odbyły się 8 marca. Tym razem dotyczy Lubelszczyzny.

8 marca odbyły się wybory w Koalicji Obywatelskiej. Członkowie partii wybrali liderów struktur powiatowych, regionalnych, a także przewodniczącego ugrupowania. Jedynym kandydatem na szefa KO był premier Donald Tusk. Uzyskał 97 proc. poparcia. Tylko 379 osób zagłosowało przeciwko jego kandydaturze. W głosowaniu udział wzięło blisko 16,7 tys. działaczy. Dało to frekwencję na poziomie 78 proc.

Były to pierwsze wybory przeprowadzone w Koalicji Obywatelskiej, czyli ugrupowaniu powstałym w październiku 2025 r. w wyniku połączenia Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej oraz Inicjatywy Polskiej.

Protesty po wyborach w Koalicji Obywatelskiej

Szybko okazało się, że proces wyborczy nie przebiegł bez zakłóceń. Wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska zapowiedziała złożenie protestu wyborczego do Krajowej Komisji Wyborczej. Jej zdaniem, w trakcie głosowania w komisji wyborczej we Wrocławiu doszło do złamania przepisów. W opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu zarzuciła m.in. brak zapewnienia tajności głosowania i brak reakcji na agitację wyborczą zwolennika jej kontrkandydata, do której miało dojść w obrębie lokalu wyborczego. Wybory w okręgu dolnośląskim wygrał jego dotychczasowy przewodniczący Michał Jaros. Różnica między nim a Wielichowską wyniosła zaledwie kilka głosów.

Nowym szefem struktur KO na Podkarpaciu został poseł Paweł Kowal. Otrzymał on 414 głosów, podczas gdy jego rywalka Joanna Frydrych – 267. Komitet Frydrych złożył protest wyborczy, wskazując, że w głosowaniu udział wzięły osoby o nieuregulowanych składach członkowskich.

30 głosów różnicy. Protest wywróci wynik wyborów?

Radio Zet ustaliło, że kolejny protest wyboczy dotyczy województwa lubelskiego, a konkretnie Kraśnika, gdzie jedna z osób rzekomo nie miała uprawnień do zasiadania w komisji wyborczej. Wybory na Lubelszczyźnie były bardzo wyrównane. Wygrała europoseł Marta Wcisło, która zdobyła 663 głosy. Poseł Michał Krawczyk otrzymał jedynie o 30 głosów mniej. – W powiecie kraśnickim Marta miała 49 głosów, a Michał tylko 13. Różnica wynosiła więc 36 głosów – to więcej niż w całym rozrachunku. Gdyby te głosy unieważnić, okazałoby się, że wygrał Krawczyk – zauważył lubelski działacz KO, który chciał zachować anonimowość.

– Być może ten członek komisji nie miał formalnego umocowania do zasiadania w komisji, ale nie sądzę, żeby to miało zdecydować o unieważnieniu całych wyborów. Nie ma żadnych informacji, czy to była osoba, która sympatyzowała z Martą czy Michałem, czy w jakiś sposób próbowała wpływać na wynik wyborów, agitowała – przekonywał jeden ze stronników Wcisło.

Według ustaleń portalu radiozet.pl w całym kraju było kilkanaście protestów wyborczych. Dotyczyły głównie trzech wymienionych wyżej województw: dolnośląskiego, podkarpackiego i lubelskiego. Krajowa Komisja Wyborcza, której przewodniczącą jest wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela, odrzuciła większość z nich.

Źródło: Radio Zet
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...