"Wyjadę ci z czachy". Trzaskowski oburzony zachowaniem Nawrockiego
Trzaskowski, który przegrał z Nawrockim walkę o Pałac Prezydencki, analizuje w swojej wypowiedzi decyzję prezydenta o zawetowaniu ustawy wdrażającej unijny SAFE, a także spotkanie z premierem Viktorem Orbanem. Włodarz Warszawy twierdzi, że zawetowanie SAFE dowodzi, że "pan prezydent kompletnie nie rozumie polskiego interesu narodowego, albo pokazuje to, że polski interes narodowy dla pana prezydenta jest kompletnie nieistotny".
– Ważniejsze jest to, w jaki sposób zrobić na złość partiom, których pan prezydent Nawrocki nie lubi. Jak zrobić na złość rządowi Tuska, jak zrobić na złość demokratycznej opozycji na Węgrzech – powiedział Trzaskowski. Dalej zarzucił prezydentowi, że wetując program SAFE, "pozbawił naszą Policję czy Straż Graniczną szansy na duży zastrzyk finansowy".
– Ważniejsze jest to, w jaki sposób zrobić na złość partiom, których pan prezydent Nawrocki nie lubi. Jak zrobić na złość rządowi Tuska, jak zrobić na złość demokratycznej opozycji na Węgrzech – podkreślił Trzaskowski.
Polityk KO ocenia, że weta Karola Nawrockiego są "mechaniczne" i "pozbawionw głębszej refleksji". Jak podkreślił, prezydenta "nie interesuje, on tego nie analizuje, on po prostu wetuje wszystko jak leci".
Trzaskowski oburzony zachowaniem prezydenta
– Taki jest prezydent Nawrocki, no jaki ostatnio też widzieliśmy – "wyjadę ci z czachy", mniej więcej w ten sposób rozmawia z dziennikarzami. To dosyć ciekawe podejście do dziennikarstwa i do wolności wypowiedzi. Ja rozumiem, że to też dalej podoba się części Polek i Polaków, ale nie do końca mi się wydaje, że prezydent powinien dawać dokładnie taki wzór tego jak rozmawiać z dziennikarzami – powiedział Rafał Trzaskowski.
Rafał Trzaskowski stwierdził: – Oprócz cech charakterologicznych, które były pokazane w tym wyjeździe iście żulerskim, panu prezydentowi chyba powolutku odbija woda sodowa do głowy. A gorzej już być nie może, dlatego że jeżeli ktoś nie rozumie polskiego interesu, działa tylko i wyłącznie na rzecz osłabienia rządu, niezależnie od tego, czy ten rząd podejmuje dobre decyzje, czy też nie, bo prezydenta to nie interesuje, on tego nie analizuje, on po prostu wetuje wszystko jak leci.