"Drożyznę widać gołym okiem". Wicerzecznik PiS: Chcemy pomóc Polakom
W poniedziałek wiceprezes PiS, kandydat partii na premiera Przemysław Czarnek zapowiedział, że PiS składa projekt ustawy o obniżeniu podatku VAT na żywność z 5 proc. do 0 proc. i będzie wnioskować o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu we wtorek.
Drożyzna w sklepach. PiS chce obniżenia VAT na żywność
Przemysław Czarnek ocenił, że ze względu na wysokie ceny paliwa oraz prądu w sklepach panuje drożyzna.
Wiceprezes PiS zapowiedział złożenie projektu ustawy o obniżeniu podatku VAT na żywność z 5 proc. do 0 proc. Aby ustawa mogła wejść możliwie szybko w życie, zaapelował, aby zwołać w tej sprawie nadzwyczajne posiedzenie Sejmu na wtorek.
– Proponujemy projekt ustawy, który składamy właśnie teraz, o obniżeniu podatku VAT na żywność z 5 proc. do 0 proc. do końca 2026 roku. To według wyliczeń opartych na założeniach budżetowych naszych przeciwników politycznych, dzisiaj rządzących, powinno zostawić w kieszeniach Polaków ponad 3 miliardy złotych. Żeby to zrobić szybko i nie zwlekać, składamy również wniosek o nadzwyczajne posiedzenie Sejmu już jutro – mówił kandydat PiS na premiera.
Rząd obniży VAT na żywność? "Tusk potrafi działać tylko pod presją"
Wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski, pytany przez DoRzeczy.pl o to, czy PiS wierzy w to, że rząd obniży VAT na żywność, skoro na wysokie ceny paliw zareagował po niemal miesiącu od ataku USA i Izraela na Iran, odpowiedział, że „to kolejny poniedziałek i kolejna ważna inicjatywa pana prof. Przemysława Czarnka”.
– 0 proc. VAT na żywność to projekt, który jest potrzebny, ponieważ to, co najczęściej słychać w tej chwili w sklepach i na bazarkach to stwierdzenie: „ale drogo”. Dlatego chcemy pomóc Polakom. Tego rodzaju rozwiązania były stosowane w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli rząd obniży podatek VAT na żywność, to może przynieść oszczędności rzędu 6 mld zł do końca roku, bo taki czas funkcjonowania obniżki VAT określił pan prof. Przemysław Czarnek w ustawie” – tłumaczył.
Zdaniem wicerzecznika PiS „rząd Donalda Tuska potrafi działać tylko pod presją”.
– To pokazała kwestia obniżki cen paliw. Inicjatywa została zgłoszona przez pana prof. Przemysława Czarnka już 9 marca – przypomniał.
Podkreślił, że „gdyby rząd zareagował natychmiast i odpowiedział pozytywnie na ten apel i propozycję prof. Czarnka, to Polacy zaoszczędzili by około 2 mld zł”.
– Natomiast ustawę obniżającą podatki na paliwa, bo to jest – de facto – ustawa prof. Czarnka, przyjęto dopiero po trzech tygodniach. Niemniej, pokazuje to, że jeśli wywiera się odpowiednią presję na rządzie, to jest w stanie zaakceptować dobre rozwiązania, które proponuje opozycja. Co nie zmienia faktu, że oczywiście sami powinni z takimi inicjatywami wychodzić jako rząd – dodał.
Dopytywany, czy PiS uważa, biorąc pod uwagę np. ogromy deficyt budżetowy, że rząd obniży VAT na żywność do 0 proc., odpowiedział, że „wierzymy w to, że jeśli uda się wywołać odpowiednią presję na rządzie, to ta ustawa zostanie wprowadzona w życie, bo jest po prostu niezbędna do tego, żeby pomóc Polakom w tej szalejącej drożyźnie”.
– Złożyliśmy wniosek o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu we wtorek, po to, żeby ta ustawa mogła zacząć funkcjonować jeszcze przed świętami. Zobaczymy, jaka będzie odpowiedź rządzących. Jeśli kierowaliby się interesem wszystkich Polaków, jeśli rzeczywiście chcieliby pomagać w kryzysowych, trudnych czasach dla nas wszystkich, to taki projekt ustawy powinien zostać przyjęty. Tym bardziej, że jeśli chodzi o projekt dotyczący obniżenia cen paliw, dało się zwołać w ciągu dwóch dni Sejm i Senat, i przeprowadzić pełną procedurę legislacyjną – podkreślił.
Tusk w 2023 roku twierdził, że "to będą najdroższe święta wielkanocne w historii"
W 2023 roku Donald Tusk twierdził, że „ludzie idą do sklepu i płaczą, nie mają żadnego najmniejszego powodu do radości, mimo świąt wielkanocnych”. Porównał wówczas dwa paragony za zakupy zrobione w tym samym sklepie – z 2023 roku i z 2017 roku. Rachunek okazał się wyższy o ponad 60 proc. – To będą najdroższe święta wielkanocne w historii – skwitował wtedy Donald Tusk.
Mateusz Kurzejewski przypomniał, że Donald Tusk mówi też o tym, że paliwo będzie po 5,19 zł, kiedy on zostanie premierem. – Mało brakowało, żeby było po 5,19 zł, ale za pół litra – ocenił.
Wicerzecznik PiS dodał, że w 2023 roku „też mówił, że to będą najdroższe święta wielkanocne, a najdroższe będą teraz, bo wszystkie podstawowe produkty podrożały około 20-25 proc., więc drożyznę widać gołym okiem”.
– A takie rozwiązanie, jak obniżka VAT na żywność do 0 proc. pozwoli na to, żeby zakupy były choć odrobinę tańsze. Przedświąteczne zakupy nie mogą być luksusem. To musi być pewien standard, który będzie dostępny dla każdego – podkreślił.