"Władek nie spodziewał się aż takiej reakcji". Tusk zaskoczył PSL
Pod koniec marca PSL złożył ustawę o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych. To projekt bliźniaczo podobny do prezydenckiej propozycji "SAFE 0 proc.", jednak, jak twierdzą ludowcy, pozbawiony błędów.
– Złożyliśmy przed chwilą u marszałka Sejmu ustawę o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych autorstwa klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego, która naprawia błędy projektu prezydenckiego – powiedział szef MON.
Jak się jednak okazuje, projekt PSL został negatywnie oceniony przez sejmowe Biuro Legislacyjne oraz Biuro Ekspertyz i Ocen Skutków Regulacji. Według ekspertów, przepisy prawa mówią wyraźnie: każda propozycja dotycząca udzielenia gwarancji finansowych przez państwo powinna mieć rangę rządową. Tymczasem projekt PFIO to inicjatywa poselska.
Krytyczne nastawienie wobec propozycji koalicjanta ma mieć także premier Donald Tusk.
– Władek [Kosiniak-Kamysz – przyp. red.] był zaskoczony, że Tusk tak szybko i ostro skrytykował naszą inicjatywę. Nie spodziewał się aż takiej reakcji – powiedział w rozmowie z Onetem jeden z polityków PSL.
Prezydencki projekt
Prezydent, zanim odmówił podpisania ustawy o SAFE, złożył w Sejmie własny projekt, który zakłada finansowanie wojska ze środków pozyskanych z zysku ze sprzedaży złota kupionego w ostatnich latach przez Narodowy Bank Polski pod wodzą Adama Glapińskiego. Nawrocki swoją propozycję nazywa "polskim SAFE 0 procent".
Według Zbigniewa Boguckiego, szefa prezydenckiej kancelarii, przy mądrym gospodarowaniu rezerwami NBP można, bez ich uszczuplania, wygenerować w najbliższych 4-5 latach kwotę ok. 200 mld zł po to, żeby przekierować je do proponowanego przez prezydenta Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych.
Zdaniem rządu, prezydencka propozycja nie ma źródeł finansowania, ponieważ NBP od kilku lat wykazuje straty. Minister obrony, szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że chce pracować nad rozwiązaniami na bazie prezydenckiej propozycji "SAFE 0 proc.".