Polska nie jest już 20. gospodarką świata. Minister obwinia PiS

Dodano:
Minister energii Miłosz Motyka Źródło: PAP / Jarek Praszkiewicz
Międzynarodowy Fundusz Walutowy przedstawił prognozę, z której wynika, że Polska nie będzie 20. gospodarką świata. Minister energii Mirosław Motyka obarcza odpowiedzialnością PiS.

O nową prognozę MFW Motyka został zapytany na sejmowym korytarzu przez dziennikarza Telewizji Republika. – Polska znalazła się na 21 miejscu jeśli chodzi o gospodarki świata, jak pan to skomentuje? – dopytywał reporter.

Po jego pytaniu minister przez chwilę milczał. – To jest skutek rządów PiS-u – stwierdził Motyka.

Jego wypowiedź wyraźnie rozbawiła dziennikarza, który z trudem ukrył śmiech.

– Powodem jest wysoka dziura budżetowa i wysokie ceny energii – stwierdził reporter.

– Ceny energii są niższe niż za PiS-u – odparł jedynie minister.

Radość trwała krótko. Polska nie jest już 20. gospodarką świata

W ostatnich miesiącach media obiegła informacja, że polski PKB przekroczył bilion dolarów, włączając tym samym Polskę do dwudziestu najlepiej rozwiniętych państw na świecie. Rząd koalicji 15 października chętnie chwalił się tymi danymi.

Jak się jednak okazuje, radość była przedwczesna. W najnowszej prognozie MFW Polska została wyprzedzona przez Szwajcarię i spada na 21. pozycję. Różnica między nominalnym PKB obu państw ma wynieść 13 mld dolarów na korzyść Helwetów.

W dłuższej perspektywie, czyli do 2031 roku Polska ma jednak wyprzedzić Szwajcarię. Z kolei do końca tego roku nasza gospodarka pod względem PKB na mieszkańca ma wyprzedzić Nową Zelandię, Izrael, Japonię i Hiszpanię.

Bank Światowy obniża prognozy dla Polski

Bank Światowy w najnowszym raporcie obniżył prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski. W 2026 roku PKB ma wzrosnąć o 3,1 proc. (wcześniej 3,2 proc.), a w 2027 roku o 2,6 proc. zamiast prognozowanych wcześniej 2,9 proc.

Jednak – jak podkreślają ekonomiści Banku Światowego – te czynniki zaczynają słabnąć. – Wyższe koszty energii osłabiają wzrost konsumpcji, a także niepewność wpływa negatywnie na inwestycje – wskazano w raporcie. Dodatkowym problemem jest sytuacja międzynarodowa oraz rosnący deficyt budżetowy państwa. – Niedobory fiskalne wzrosły w Polsce z powodu dużego wzrostu wydatków kapitałowych i obronnych – podkreśla Bank Światowy.

Bank wskazuje także na pogarszające się warunki w regionie. Wzrost gospodarczy w Europie Środkowej ma wynieść około 2,4 proc. w 2026 roku i 2,3 proc. w 2027 roku. Słabsza konsumpcja w tych krajach ma być częściowo kompensowana przez inwestycje publiczne finansowane ze środków Unii Europejskiej. W raporcie odniesiono się również do sytuacji finansów publicznych w Polsce. Ekonomiści zwrócili uwagę, że wzrósł deficyt budżetowy, co wiąże się z większymi wydatkami państwa. "Niedobory fiskalne wzrosły w Polsce z powodu dużego wzrostu wydatków kapitałowych i obronnych" – podkreślono.


Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...