Z najnowszego raportu wynika, że tempo wzrostu będzie niższe niż zakładano jeszcze na początku roku.
Wysokie koszty energii i problemy na Bliskim Wschodzie
Według aktualnych szacunków w 2026 roku polski PKB wzrośnie o 3,1 proc., wobec 3,2 proc. prognozowanych w styczniu. W 2027 roku gospodarka ma urosnąć o 2,6 proc., podczas gdy wcześniejsza prognoza wynosiła 2,9 proc. Bank Światowy wskazuje jednocześnie, że Polska pozostaje jedną z szybciej rozwijających się gospodarek regionu, jednak jej perspektywy pogarszają się wraz z sytuacją w otoczeniu zewnętrznym.
W raporcie przypomniano, że w 2025 roku wzrost gospodarczy w Polsce przyspieszył do 3,6 proc., wobec 3 proc. rok wcześniej. Wsparciem była przede wszystkim konsumpcja gospodarstw domowych, inwestycje oraz odporność eksportu. Jednocześnie Bank Światowy podkreśla, że czynniki te mogą w najbliższym czasie słabnąć. "Wyższe koszty energii osłabiają wzrost konsumpcji, a niepewność wpływa negatywnie na inwestycje" – wskazano w raporcie.
Instytucja zwraca uwagę, że Polska – podobnie jak inne kraje Europy Środkowej – jest narażona na skutki napięć geopolitycznych oraz spowolnienia w gospodarce światowej. Wśród głównych ryzyk wymieniono konflikt na Bliskim Wschodzie, który może zakłócić dostawy energii i nawozów, a tym samym podnieść ceny i ograniczyć wzrost gospodarczy.
Deficyt budżetowy jako jeden z głównych czynników spowolnienia
Bank wskazuje także na pogarszające się warunki w regionie. Wzrost gospodarczy w Europie Środkowej ma wynieść około 2,4 proc. w 2026 roku i 2,3 proc. w 2027 roku. Słabsza konsumpcja w tych krajach ma być częściowo kompensowana przez inwestycje publiczne finansowane ze środków Unii Europejskiej. W raporcie odniesiono się również do sytuacji finansów publicznych w Polsce. Ekonomiści zwrócili uwagę, że wzrósł deficyt budżetowy, co wiąże się z większymi wydatkami państwa. "Niedobory fiskalne wzrosły w Polsce z powodu dużego wzrostu wydatków kapitałowych i obronnych" – podkreślono.
Bank Światowy zaznacza, że gospodarka regionu – w tym Polski – pozostaje pod presją wysokich kosztów energii, niepewności handlowej oraz wolniejszego ożywienia w Unii Europejskiej. W ocenie instytucji najbliższe lata przyniosą dalsze spowolnienie tempa wzrostu, a jego skala będzie zależeć od sytuacji międzynarodowej oraz stabilności rynków energii.
Czytaj też:
7 miliardów euro strat. Europejska żywność przegrywa wojnę z cłami USACzytaj też:
Polska obniżyła VAT na paliwa. KE domaga się wyjaśnień
