Zajączkowska-Hernik: Hennig-Kloska miała racjonalne poglądy. Coś się wydarzyło
Konfederacja wraz z PiS zebrała podpisy pod wnioskiem o wotum nieufności dla minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski. Jak wskazali przedstawiciele ugrupowania, są trzy główne powody, a jednym jest fanatyczny klimatyzm byłej polityk Polski 2050.
Konfederacja chce dymisji minister klimatu i środowiska
O sprawę Jacek Prusinowski zapytał na Kanale Zero polską europoseł do Parlamentu Europejskiego Ewę Zajączkowską-Hernik. Dziennikarz chciał wiedzieć, czy formacja wierzy, że uda się doprowadzić do odwołania minister.
Polityk Konfederacji odpowiedziała, że bardzo życzyła, by sobie, żeby minister Paulina Hennig-Kloska opuściła resort, ponieważ nie przypomina sobie, żeby Polska miała do tej pory tak szkodliwego ministra środowiska.
– Pani minister Paulina Hennig-Kloska położyła – albo jest na drodze do położenia – naszego biznesu drzewnego, w którym jesteśmy konkurencyjni w całej Europie. Dla mnie to, co zrobiła z przemysłem drzewnym, to, jak doprowadziła do zapaści na rynku pelletu właśnie przez to, że przemysł drzewny nie mógł kontynuować swojej pracy, to jest jedna z wielu rzeczy, za które odpowiada – powiedziała Zajączkowska-Hernik, która zwracała uwagę na generowanie przez władze problemu z pelletem jeszcze na długo przez kryzysem.
Zajączkowska-Hernik: Hennig-Kloska poszła w stronę lobbystów
Kolejna kwestia to system kaucyjny, czyli w praktyce podwyższenie Polakom cen wody mineralnej i innych napojów. – System kaucyjny po prostu nabija Polaków w butelkę i robi z Polaków śmieciarzy, na czym zyskują tylko i wyłącznie prywatne firmy, które teoretycznie miały zapewnić dostęp do tych produktów – podkreśliła Zajączkowska-Hernik.
Polityk przypomniała, że jeśli Polacy chcą odzyskiwać pieniądze za kaucje, to muszą zagracać swoje mieszkania, często nieduże, butelkami. – Przecież dokładnie o to chodziło minister Paulinie Hennig-Kloskiej, bo ona wiedziała – albo przynajmniej się spodziewała, albo miała takie przemyślenia czy przeliczenia – że część Polaków po prostu tych butelek nie będzie oddawała. I rzeczywiście będą woleli poświęcić czy dopłacić te trzy, pięć złotych do zgrzewki jakichś napojów – kontynuowała.
– Ale to powoduje tylko, że właśnie na tym zyskują prywatni operatorzy. Nie wiem, dlaczego minister Paulina Hennig-Kloska tak bardzo działa na korzyść tych operatorów – zwróciła uwagę. Jak dodała, w przeszłości jako dziennikarka zdarzało jej się rozmawiać z Hennig-Kloską i "miała naprawdę racjonalne poglądy". – Nie wiem, co się z nią stało. Coś się wydarzyło, że ona poszła bardzo mocno w stronę różnego rodzaju lobbystów, którzy ewidentnie próbują wyciągać od Polaków pieniądze, chociażby za pośrednictwem systemu kaucyjnego, albo próbują położyć nasz przemysł drzewny – wskazała.