Europoseł o spotkaniu z Kaczyńskim. "Nic takiego nie usłyszałem"
W czwartek wieczorek odbyło się posiedzenie Prezydium Komitetu Politycznego PiS, na którym zapadła decyzja dotycząca Stowarzyszenia Rozwój Plus założonego przez Mateusza Morawieckiego. Jak przekazał rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek, podmiot ten "jest formułą pozapartyjną, sprzeczną ze statutem partii". W praktyce oznacza to, że wzięcie udziału w inicjatywie byłego premiera będzie dla członków PiS rodziło "konsekwencje dyscyplinarne".
– Działalności w ramach PiS nie da się pogodzić w ramach działalności tego stowarzyszenia. (...) Członkowie PiS nie mogą być członkami innej organizacji politycznej – podkreślił Bochenek.
Tymczasem Morawiecki i jego stronnicy przekonują, że stowarzyszenie "będzie służyło Prawu i Sprawiedliwości" jako alternatywa dla osób, które nie chcą zaangażować się w działalność publiczną w ramach partii politycznej. Były premier zadeklarował, że nie wycofa się z przedsięwzięcia. – Moje stowarzyszenie będzie służyło Prawu i Sprawiedliwości, aby zwyciężyć kolejne wybory. Będziemy punktować i wynajdować te miejsca w działaniach rządu, które wymagają merytoryki. Jesteśmy często na prawicy karmieni taką narracją, że nie ma żadnego centrum. Otóż, szanowni państwo, właśnie Peterowi Magyarowi na Węgrzech to mityczne centrum dało zwycięstwo – mówił wiceprezes PiS w TV Republika.
Müller: Nie usłyszałem żadnego stwierdzenia
W programie "Graffiti" w Polsat News europoseł PiS Piotr Müller, którego nazwisko – według medialnych doniesień – znalazło się na liście członków Stowarzyszenia Rozwój Plus – zdradził, że około dwa tygodnie temu spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim. Wówczas prezes PiS miał nie zgłaszać przeciwwskazać do istnienia stowarzyszenia.
– Nie usłyszałem żadnego stwierdzenia, że nasza aktywność miała być niezgodna z celami statutowymi. Rozmawialiśmy wręcz o tym, w jaki sposób właśnie poszerzać działalność Prawa i Sprawiedliwości – tłumaczył Müller.
– Pozwolę sobie jednak słuchać szefa partii w sytuacji, gdy mam osobistą możliwość rozmowy i zadawać pytania, prawda? To jest jedna rzecz. A druga rzecz, że jeszcze w czwartek o 13:00 była konferencja prezesa Jarosława Kaczyńskiego, gdzie ani słowa nie było na ten temat – dodał.