Kreml zachwycony wyborami. "Jesteśmy pod wrażeniem"
Po przeliczeniu 92 proc. oddanych głosów wynika, że Koalicja Postępowa Bułgaria Rumena Radewa zdobyła 44,7 proc. głosów w przedterminowych wyborach parlamentarnych w Bułgarii, które odbyły się w niedzielę.
Za Postępową Bułgarią byłego prezydenta Bułgarii, która zdobyła ponad 1,3 mln głosów, uplasowały się: GERB byłego premiera Bojko Borisowa (13,4 proc.), koalicja Kontynuujemy Zmiany–Demokratyczna Bułgaria (13,2 proc.), DPS-Nowy Początek oligarchy Deliana Peewskiego (6 proc.) oraz Odrodzenie (4,4 proc.).
Były to ósme wybory parlamentarne w Bułgarii od 2021 roku, w tym siódme przedterminowe.
Wybory w Bułgarii. Jest komentarz Kremla
Głos w sprawie wyborów w Bułgarii zabrał rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow.
Rumen Radew w ostatnich dniach przed wyborami mówił, że jeśli stworzy rząd w Bułgarii, to doprowadzi do zacieśnienia relacji z Moskwą oraz wznowienia swobodnego przepływu rosyjskiej ropy i gazu do Europy. Rumen Radew krytykuje także przekazywanie pomocy militarnej Ukrainie.
Dmitrij Pieskow pytany o to, czy Rumen Radew jest rosyjskim "koniem trojańskim", jak jest określany w niektórych europejskich stolicach, odpowiedział, że słyszy z Europy sygnały o gotowości do "pragmatycznego dialogu".
– Jesteśmy oczywiście pod wrażeniem wypowiedzi pana Radewa, który wygrał wybory i kilku innych europejskich przywódców o ich gotowości do rozwiązywania problemów poprzez dialog, pragmatyczny dialog z Federacją Rosyjską. Jesteśmy pod wrażeniem i z zadowoleniem to przyjmujemy – powiedział rzecznik prasowy Kremla.
Dmitrij Pieskow zastrzegł przy tym, że na ocenę zmian w europejskiej polityce jest za wcześnie, zwłaszcza wobec – jak to określił –"typowych oświadczeń płynących z Komisji Europejskiej w Brukseli", które w przeszłości określał jako antyrosyjskie.