W niedzielę w Bułgarii odbyły się ósme wybory parlamentarne w ciągu pięciu lat. Głosowanie zakończyło się o godz. 20:00 czasu lokalnego (godz. 19:00 w Polsce). Pierwsze wyniki exit poll wskazują na wygraną Postępowej Bułgarii, koalicji pod przewodnictwem byłego prezydenta kraju Rumena Radewa. Ugrupowanie uzyskało 37,5 proc. głosów – podała agencja prasowa Reutera, powołując się na pracownię Alpha Research.
– Nominalnie Progresywna Bułgaria jest formacją centrolewicową. Ale ta lewicowość wyraża się głównie w obietnicach socjalnych, światopoglądowo partia jest dość tradycjonalistyczna. Kluczowe dla jej przekazu są obietnice walki z korupcją; jej hasła są poza tym bardzo ogólne, wyrażane populistycznym językiem – wskazał w rozmowie z "Newsweekiem" Jan Nowinowski, analityk z Ośrodka Studiów Wschodnich.
Na drugim miejscu w exit poll uplasowała się centroprawicowa partia GERB byłego premiera Bojko Borisowa (16,2 proc. głosów), a na trzecim koalicja Kontynuujemy Zmiany – Demokratyczna Bułgaria (13,1 proc.). DPS-Nowy Początek oligarchy Deliana Peewskiego uzyskała 9,2 proc. głosów, a formacja Odrodzenie – 5,3 proc. Na progu wyborczym znalazła się natomiast Bułgarska Partia Socjalistyczna (4 proc. głosów).
Do przedterminowych wyborów parlamentarnych w Bułgarii doszło po tym, jak rząd Rosena Żelazkowa ugiął się pod presją masowych protestów społecznych z końca 2025 r. i podał się do dymisji.
Wybory na Węgrzech
Tydzień temu miały miejsce wybory parlamentarne na Węgrzech. Opozycyjna Tisza uzyskała większość konstytucyjną. W 199-osobowym, jednoizbowym parlamencie partia Petera Magyara zdobyła 141 mandatów, koalicja Fidesz-KDNP – 52, a Mi Hazank – 6. Większość konstytucyjna wynosi 133 mandaty. Zwycięstwo Tiszy zakończyło 16-letnie rządy premiera Viktora Orbana.
Zgodnie z węgierską konstytucją, proces tworzenia nowego rządu inicjuje prezydent, który musi zwołać pierwsze posiedzenie Zgromadzenia Narodowego w ciągu 30 dni od wyborów, a więc nie później niż 12 maja, i przedstawić wniosek w sprawie kandydata na premiera.
Czytaj też:
Nowy kraj w strefie euro. Sikorski chwali decyzję Bułgarii
