Kreml zachwycony wyborami. "Jesteśmy pod wrażeniem"

Kreml zachwycony wyborami. "Jesteśmy pod wrażeniem"

Dodano: 
Prezydent Rosji Władimir Putin i rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow
Prezydent Rosji Władimir Putin i rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow Źródło: PAP/EPA
Wybory w Bułgarii wygrała Koalicja Postępowa Bułgaria Rumena Radewa. O komentarz w tej sprawie został zapytany rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Po przeliczeniu 92 proc. oddanych głosów wynika, że Koalicja Postępowa Bułgaria Rumena Radewa zdobyła 44,7 proc. głosów w przedterminowych wyborach parlamentarnych w Bułgarii, które odbyły się w niedzielę.

Za Postępową Bułgarią byłego prezydenta Bułgarii, która zdobyła ponad 1,3 mln głosów, uplasowały się: GERB byłego premiera Bojko Borisowa (13,4 proc.), koalicja Kontynuujemy Zmiany–Demokratyczna Bułgaria (13,2 proc.), DPS-Nowy Początek oligarchy Deliana Peewskiego (6 proc.) oraz Odrodzenie (4,4 proc.).

Były to ósme wybory parlamentarne w Bułgarii od 2021 roku, w tym siódme przedterminowe.

Wybory w Bułgarii. Jest komentarz Kremla

Głos w sprawie wyborów w Bułgarii zabrał rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow.

Rumen Radew w ostatnich dniach przed wyborami mówił, że jeśli stworzy rząd w Bułgarii, to doprowadzi do zacieśnienia relacji z Moskwą oraz wznowienia swobodnego przepływu rosyjskiej ropy i gazu do Europy. Rumen Radew krytykuje także przekazywanie pomocy militarnej Ukrainie.

Dmitrij Pieskow pytany o to, czy Rumen Radew jest rosyjskim "koniem trojańskim", jak jest określany w niektórych europejskich stolicach, odpowiedział, że słyszy z Europy sygnały o gotowości do "pragmatycznego dialogu".

– Jesteśmy oczywiście pod wrażeniem wypowiedzi pana Radewa, który wygrał wybory i kilku innych europejskich przywódców o ich gotowości do rozwiązywania problemów poprzez dialog, pragmatyczny dialog z Federacją Rosyjską. Jesteśmy pod wrażeniem i z zadowoleniem to przyjmujemy – powiedział rzecznik prasowy Kremla.

Dmitrij Pieskow zastrzegł przy tym, że na ocenę zmian w europejskiej polityce jest za wcześnie, zwłaszcza wobec – jak to określił –"typowych oświadczeń płynących z Komisji Europejskiej w Brukseli", które w przeszłości określał jako antyrosyjskie.

Czytaj też:
Kolejny kraj zdecydował. Znamy wyniki exit poll
Czytaj też:
Wybory w kraju UE. Ekspert: To może być nowy Orban

Źródło: DoRzeczy.pl / wp.pl
Czytaj także